Chipsy inne niż zwykle

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Święta, święta i po świętach… Tak mógłbym zaczać kolejny przepis. Jest zimno, pada deszcz, choć astronomiczna wiosna nastała już jakiś czas temu. Na razie nic na nią nie wskazuje, oprócz żółtych żonkili, które królują na powielkanocnych stołach.

Odczuwam brak energii, coś jakby przesilenie wiosenne. Podobnie jest teraz z warzywami, niby powinno być ich zatrzęsienie, kolejne nowalijki powinny pojawiać się w kuchni, ale póki co wybór jest jeszcze niewielki. Na tym skończę moje narzekanie, bo mimo że nowalijek jeszcze nie ma, to jest to świetny czas, aby zrobić coś z ogólnodostępnych egzotycznych owoców, które dodadzą w szarawe dni trochę koloru.

chipsy_z_cierciorki-min

W mojej kuchennej szafce od dłuższego czasu zalegała mąka z cieciorki, którą jakiś czas temu kupiłem ze względu na jej zdrowotne właściwości. Dużo błonnika, niski indeks glikemiczny oraz białko, które całkiem dobrze zastępuje to zwierzęce – to jej główne atuty. Tylko właściwie co można zrobić z takiej mąki? Jak samochód u mechanika, tak i moja mąka przeczekała na półce pewien czas, nabrała „mocy“, by finalnie powstały z niej chipsy cieciorkowe. Kształtem przypominające nachosy, ale przede wszystkim pieczone, a nie smażone, i bez mąki kukurydzianej. Dodatkami do tego będą dwie salsy – jedna z mango, a druga z awokado. Do tego jeszcze butelka wina i przepis na udany wieczór gotowy. Po świętach zjeść lekko jest dużą ulgą.

chipsy_z_cierciorki_2-min

Rozpoczniemy od przygotowania pieczonych chipsów. Mąkę z cieciorki łączymy z mąką tortową, dodajemy sól, oliwę i ciepłą wodę. Zagniatamy ciasto, tak aby odchodziło od miski i nie lepiło się do rąk. Odstawiamy na 10 minut, by odpoczęło. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Ciastko dzielimy na części, podsypujemy mąką i cienko rozwałkowujemy. Tniemy je, najlepiej nożem do pizzy, choć zwykły nóż, nawet ten plastikowy, też spełni swoją funkcję. Pieczmy do zarumienia. Pozostaje nam przygotowanie salsy. Mango przecinamy na pół i tniemy w drobną kostkę, to samo robimy z czerwoną cebulą. Ostrą papryczkę kroimy na pół, pozbywamy się miąższu i drobno siekamy. Całość doprawimy sokiem z limonki oraz zieloną pietruszką, (by przemycić mały polski akcent), ząbkiem czosnku oraz miętą. Druga salsa będzie nieco bardziej egotyczna. Obieramy i kroimy w drobną kostkę awokado, czerwoną cebulę i ananasa. Dodajemy, jak poprzednio, sok z limonki, ząbek czosnku i kolendrę. Szybka przekąska gotowa. Miłego wieczoru!

 

Reklama

Dyniak

– Jak można wywalać gnój w klapkach? – pytam tego wieśniaka. Nie