Żurek. Wielkanocny must-have

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Do napisania tego przepisu zbierałem się przez niemal cały luty. Do czasu, aż zniecierpliwiony redaktor, słynący zresztą z gargantuicznego apetytu, ponaglił mnie w ostatni piątek, tuż przed drukiem, stwierdzeniem, że materiały w tym momencie oddają już tylko najwięksi maruderzy, czyli gwiazdy, których nazwiska przyciągają czytelników jak magnes.

Mimo że ja zapewne swoim nazwiskiem nikogo nie przyciągnę, uznałem, że spróbuję Was skłonić do zrobienia czegoś na święta prostym, a zarazem sprawdzonym i genialnym przepisem. Zastanawiania było dużo. Tradycyjnie czy nowocześnie? Pomyślałem, że przyda się trochę tradycji, bo brakuje tego obecnie w prasie z wymyślnymi przepisami. Zakwas na żurek będzie strzałem w dziesiątkę.

zurek_3

Nastawienie zakwasu to rzecz prosta, a do tego można z nim przejechać całą Polskę, aby ugotować żurek w odwiedzinach u rodziny. O samym zakwasie wiemy, że przepisy na niego pojawiają się już od ok. 500 lat. Jego nazwa to poniekąd tłumaczenie niemieckiego przymiotnika „sauer“, czyli „kwaśny“, „ukiszony“. Zupy na zakwasie nie pojawiają się tylko w polskiej tradycyjnej kuchni, znane są również dobrze u naszych południowych sąsiadów z Czech i Słowacji, a także na Białorusi. Mnie udało się poznać dwie metody powstawania zakwasu. Jedną w domu rodzinnym, drugą zaś przy okazji wypraw na południe Polski.

Pierwsza z nich to zakwas oparty na chlebie razowym. Druga uwzględnia mieszankę otrąb i płatków owsianych. Reszta składników niczym się nie różni, więc… możemy zaczynać.

zurek_1

Do dużego słoika wsypujemy 8 łyżek mąki żytniej, typ 1600, 1850 lub 2000. Następnie dodajemy po kolei: czosnek (około pół główki przekrojone na pół), jedną kopiastą łyżkę majeranku, 5 liści laurowych oraz 5 kulek ziela angielskiego. Na końcu piętkę chleba na zakwasie lub – w zależności od metody – 8 łyżek otrąb pszennych, żytnich i płatków owsianych. Wszystko zalewamy ciepłą, przegotowaną wodą, przykrywamy gazą i zostawiamy w temperaturze pokojowej w zacienionym miejscu, pamiętając, aby zamieszać miksturę przynajmniej raz dziennie!

Zakwas będzie gotowy w ciągu 3-5 dni, w zależności od otoczenia, w jakim przebywa. Najważniejsze: gdy zakwas dojrzeje, przelejcie go do butelek przez gazę i odstawcie do lodówki, aby dalsze procesy fermentacji zwolniły. W lodówce śmiało można go trzymać nawet przez parę tygodni. Dlatego produkcję pysznego zakwasu na święta możecie zacząć już w tej chwili!

zurek_2

Reklama

Dyniak

– Jak można wywalać gnój w klapkach? – pytam tego wieśniaka. Nie