ANYWHERE          TV

Od kiedy owłosiona świnia jest niesamowita

Facebook-Gucci-5

Niesamowite! Mówimy, gdy zdarzy się coś niezwykłego, niespodziewanego i najczęściej nienaturalnego. Coś, co wykracza poza codzienność, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni, co powoduje w nas uczucie dziwności, grozy, niekiedy nawet strachu. Niesamowite uznaje się także za kategorię estetyczną, wywodzącą się z psychoanalizy. Sto lat temu spopularyzował ją Sigmund Freud – brodaty pan od kozetki i ukrytych znaczeń seksualnych. Od tego czasu po niesamowite sięgają wszyscy ci, którzy na co dzień analizują i opisują dzieła kultury. Niesamowite może pojawić się w filmie i literaturze. A co z modą? Czy ona także z niego korzysta? Jeśli tak, to na jakich zasadach?

W literaturze jest prościej. Niesamowite najczęściej utożsamia się z tym, co wykracza poza rzeczywiste, jednocześnie nie ostrzegając, że to robi. W związku z tym elementy fantastyczne i realne  przeplatają się ze sobą, a granica pomiędzy nimi właściwie przestaje istnieć. W modzie przemieszanie światów jest o wiele trudniejsze, bo chociaż pokazy coraz częściej przypominają dopracowane spektakle, reguły gry są zazwyczaj ustalone. Jednak co do tego, że we współczesnej modzie możemy spotkać  niesamowite nie mam wątpliwości. Dlaczego? Bo kiedy pierwszy raz zobaczyłam kampanię Gucci Cruise 2019, poczułam niesmak, zdziwienie i zachwyt jednocześnie. A wszystko za sprawą… owłosionej świni. 

Większość marek rozpoczyna sezon letni prezentując swoim konsumentom wyszukaną odzież plażową i pełne luzu stylizacje w codziennej scenerii. Jednak Alessandro Michele zdecydowanie nie należy do tych, którzy podążają za utartymi schematami. Tytuł kampanii Gucci Cruise 2019 Arka Noego wiele mówi o konwencji w jakiej została utrzymana. Zdjęcia są wyjątkowo mroczne i apokaliptyczne. Czarne chmury, deszcz i androgeniczni modele, którzy uciekają w popłochu, bo za chwilę ma nastąpić koniec świata. Jednak, jak to na Arkę Noego przystało, nie brakuje także zwierząt. Te stają się powodem całego zamieszania. W pierwszej chwili można bowiem doświadczyć szoku, widząc jak modelki, ujeżdżają owłosione świnie i doją krowy. Co prawda w zwierzętach hodowlanych nie ma nic obrzydliwego – świnia jak świnia, można byłoby spointować. Jednak obrazy mają w sobie coś niezwykłego. Coś, co powoduje stan nieprzyjemnego napięcia, wywołanego przez zestawienie ze sobą dwóch sprzecznych elementów – luksusowej mody i świni właśnie. W pewnym sensie kampania ingeruje w nasze poczucie bezpieczeństwa. Wywołuje lęk lecz także ekscytację i podniecenie wynikające chyba z dzikości tego, co mamy przed oczami.  Nie podoba się nam, ale chcemy patrzeć – dysonans poznawczy? Niesamowitość pełną gębą. 

Idąc tym tropem nietrudno dojść do wniosku, że prezentacje kolekcji Michele często opierają się na niesamowitości. Wystarczy wspomnieć głośny pokaz, w którym modelki kroczyły po wybiegu trzymając pod pachą repliki własnych, odciętych głów. Oglądając show i nie wiedząc, w którą parę oczu należy patrzeć, z pewnością można było poczuć się dziwnie. Gdyby jednak ktoś czuł jeszcze niedosyt, wszystkiemu towarzyszyły śpiewy chóralne i charakterystyczny, ciągły dźwięk respiratora. Memento mori – przypomniał wszystkim Alessandro Michele. W tym przypadku odczucie niesamowitego należałoby chyba powiązać z przemieszaniem się świata żywych ze światem umarłych. W dodatku wszystko działo się podczas pokazu mody, czyli wydarzenia, które nadal kojarzy się głównie z prezentowaniem piękna, nie makabry. 

Po co modzie niesamowite? By szokować, wprawiać w osłupienie? By tworzyć szum  medialny i prowokować? Być może. Ale przez niesamowite przede wszystkim uwalniamy się od schematów. Przestajemy biernie patrzeć i brać rzeczy bez zastanowienia. Niesamowite czegoś od nas wymaga. Czegoś więcej niż tylko banalnego stwierdzenia: było ładne lub przeciwnie: nie było ładne. Wymaga od nas zaangażowania. Dlaczego jest tak popularne właśnie teraz? Może dlatego, że ciągle mówi się o kryzysach: klimatycznych, ideologicznych…  A niesamowite jest kryzysem tego, co własne. Bo każdy ma swoją owłosioną świnię…

 

fot.: https://www.facebook.com/GUCCI/

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE