#wolneporno

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Trochę zaniepokoiłem się, kiedy dowiedziałem się, że premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że pornografia będzie niedługo traktowana w Polsce tak samo, jak alkohol i narkotyki. 

Nie wiem jak u Was, ale u mnie oznacza to, że święta i długie weekendy będą w takim razie wyglądały zupełnie inaczej.

Natomiast z radością przeczytałem kolejny raport Pornhuba na temat tego, co w ostatnim roku tam oglądano, bo uważam, że – pokaż mi swoją ulubioną pornografię, a powiem Ci, kim jesteś.

Oto jacy są Polacy:

 
Reklama
 
Reklama

Przede wszystkim są patriotami i najchętniej wybierają polskie porno!

A jeśli już szukają obcych nazwisk, to najbardziej lubią patrzeć na dzieła Sashy Grey.

Jest najpopularniejszą aktorką wśród Polaków użytkujących Pornhuba, co moim zdaniem wspaniale symbolizuje wielkie przywiązanie naszych rodaków do tradycji, bowiem aktorka ta jest na emeryturze od ładnych kilku lat.

Natomiast jeśli miałbym ją do kogoś porównać, np. żeby ułatwić czytanie tego felietonu starszym czytelnikom, to Sasha Grey to taka młodsza Teresa Orlowsky. A młodszym, że to taka Olga Tokarczuk pornosów.

Warto zauważyć, że wśród 5 najpopularniejszych kategorii, które zajmują czas Polakom podczas przerw w pracy i wieczornych seansów samogwałtu, na dwóch pierwszych miejscach znajdują się Mature – kobiety dojrzałe i tzw. MILF, czyli mom i’d like to fuck. 

 
Reklama

Jeśli dodam, że na trzecim miejscu znajdują się lesbijki, to takie wyniki można chyba tylko zinterpretować, jako wyraz ogromnego szacunku dla tzw. płci pięknej w Polsce. 

Albo może trochę jako o przejawiającej się w społeczeństwie chęci wydłużenia kobietom wieku emerytalnego. 

Albo, że ideologia LGBT nie jest albo już taka straszna, albo z tym strachem zaczynamy trochę walczyć i nawet go oswajać. 

Ja trzymam kciuki.

Jednak najważniejszym i najciekawszym zestawieniem tegorocznego raportu Pornhuba, moim zdaniem jest to, co nas wyróżnia spośród innych użytkowników na całym świecie. 

Po pierwsze najwyraźniej kochamy sąsiadów, bo prawie o 100% częściej od reszty świata wybieramy czeskie pornosy, co uważam jest bardzo miłe.

Po drugie lubimy stopy, co może świadczyć o wysokiej świadomości kulturalnej naszego społeczeństwa, jest to bowiem znany fetysz Quentina Tarantino.

Po trzecie i czwarte lubimy orgie i gangbangi o prawie 40% bardziej od reszty, co albo może znaczyć, że bardzo lubimy się dzielić, albo że dajemy wszystkim… Wszystko, co w nas najlepsze.

A po piąte kochamy vintage porn, co jeszcze raz potwierdza nasze przywiązanie do tradycji, jak i wskazuje na wciąż obecną w narodzie rosnącą nostalgię za „starymi dobrymi czasami”.

Dla tych, którzy zastanawiają się, czemu tak uważnie i z pewną obawą przypatruję się zapowiadanym przez premiera zmianom porno-prawnym, wyjaśniam: 

 
Reklama

Po pierwsze nie widziałem nigdy przekonującej definicji pornografii, więc martwię się, żeby się nie okazało, że ktoś zabroni nam oglądać jakiegoś pierdolenia opozycji lub pierdolenia o jakichś tam sądach.

A po drugie chciałem przypomnieć, że to właśnie na Pornhubie podczas tegorocznych protestów w Hong Kongu postowano filmy z pacyfikacji, które chińskie władze blokowały wszędzie indziej.

Dobranoc.

I rączki na kołdrze!

Reklama