Czy w święta chodzi o pieniądze?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Generalnie tak.

Zbliża się Boże Narodzenie, więc jak co roku zaczynam się zastanawiać nad dwiema rzeczami.

1) Dlaczego świąteczne piosenki istnieją?

2) Co chcę dostać pod choinkę?

 
Reklama
 
Reklama

Na pierwsze pytanie można stosunkowo łatwo odpowiedzieć – chodzi o cykliczny zastrzyk z tantiem dla najczęściej mocno przechodzonych artystów. 

Chociaż zasadzie tej wymyka się co prawda George Michael, który jeszcze przed karierą solową nagrał ten jebany kawałek z Wham, którego z całego serca nienawidzę. 

Wiecie, o który kawałek chodzi. 

Natomiast drugie pytanie wymagało co roku pewnego namysłu. Ale nie w te święta!

Właśnie obejrzałem zwiastun jednej gry komputerowej i myślę, że to absolutny must-have. 

Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się co byście zrobili na miejscu Jezusa Chrystusa, to gra pt. „I am Jesus Christ” jest dla Was.

Ta gra ma wszystko!

Jak zapowiadają twórcy ma to być „realistyczny symulator Jezusa Chrystusa”. Chociaż osobiście mam nadzieję, że jednak będzie raczej tak, jak w książce. 

W zwiastunie widać co prawda, że będzie sobie można powisieć na krzyżu, to mam nadzieję, że twórcy dadzą możliwość większego eksplorowania świata, jak np. w Red Dead Redemption, bo mam już swoje plany.

Trailer obiecuje, że będzie sobie można srogo pocudować. Widać, że można będzie pozamieniać wodę w wino, pochodzić po wodzie i wypędzić demona. Pokazane jest również wniebowstąpienie, ale wierzę (sic!), że to jest opcjonalne.

Realizm realizmem, ale mam swoją strategię rozgrywki, którą wymyśliłem jeszcze na lekcjach religii w drugiej klasie podstawówki. Mój plan polegał na wskrzeszeniu zmarłych i marszu przez morze (oczywiście morze wina) z tą armią umarłych na podbój Rzymu.

Jeśli macie pomysł na lepszy prezent pod choinkę albo inną strategię rozgrywki w Jezusa, to dzielcie się śmiało, ale dla mnie temat prezentów jest w tym roku zamknięty. 

Co do moich planów na przyszły rok, to czytałem, że zwolniło się stanowisko w KFC na Puławskiej, więc może będę aplikował. 

Na początku praca może niezbyt ciekawa, ale po takiej jednej aptece w Łomiankach, KFC na Puławskiej wydaje się jedynym miejscem pozwalającym na jakiś rozwój i w miarę rozsądną karierę.

 
Reklama

Reklama

Smak umami

Umami to jeden z pięciu podstawowych smaków, odczuwalnych przez człowieka