„Pomorskie dary jesieni”

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Wczesna jesień to wyjątkowo atrakcyjny czas dla wielbicieli niespiesznych wędrówek i rodzinnych wycieczek. Ucztę duchową warto dopełnić niepowtarzalnymi smakami dostępnymi tylko w regionie pomorskim.

W pomorskich restauracjach trwa właśnie bogactwo urodzaju – szefowie kuchni prześcigają się w pomysłach na wykwintne dania z owoców, darów lasu i lokalnej dziczyzny. Zachęcamy do wzięcia udziału w jesiennym uczcie unikalnych smaków i przedstawiamy garść inspiracji dla podniebienia.

Reklama

Kuchnia retro na nowo

Pomorskie słynie z wyśmienitej dziczyzny i długich tradycji jej unikalnego przyrządzania. Żeberka z dzika z restauracji 1906 Gourmet Restaurant zlokalizowanej w Pałacu Ciekocinko to ukłon w stronę tradycji kuchni serwowanej w majątkach ziemskich sprzed wieku. Szef kuchni Paweł Dołżonek serwuje je w towarzystwie selera, rosołu z cebuli i szczawiku, który zrobił zawrotną karierę w pomorskiej kuchni ostatnich miesięcy. Szef kuchni nieustannie czerpie z bogactwa pobliskich lasów, bałtyckich wód i obfitości upraw przypałacowego ogrodu, dlatego odwiedziny w Pałacu Ciekocinko to gwarancja niezapomnianych połączeń smaków w niezapomnianej, wykwintnej odsłonie.

Gdański Bowke przy ul. Długie Pobrzeże 11 w Gdańsku pozwala poczuć portowy klimat miejsca sprzed 200 lat. W jesiennej karcie znajduje się rarytas – polędwica z jelenia na ostro z sosem demi-glace, szczyptą chilli i podana ze smażonym borowikiem, skorzonerą oraz ziemniakiem kaszubskim. Tu spróbujemy również ręcznie lepionych pierogów, świeżo wypiekanego chleba czy pralin wypełnionych likierem Goldwasser.

W Starym Browarze Kościerzynie (ul. Słodowa 3) szef kuchni poleca zupę myśliwską z suszonymi grzybami i pikantną niespodzianką – żubrówką dla zaostrzenia smaku. To wyborny pomysł na jesienne rozgrzanie, kiedy wieczory już chłodne. Urokliwe miejsce z historią w tle zachęca też do skosztowania piwa z lokalnej warzelni.

Powoli i do woli

Restauracja Pałacu Poraj (Poraj 5) słynie z celebracji najlepszych tradycji kuchni polskiej. Zlokalizowana w sercu niewielkiej wioski nieopodal Łeby kusi bliskością olbrzymiego parku z trzema stawami i wyspą. W menu znajdziemy tak wykwintne danie jak polędwica z jelenia w sosie grzybowym serwowana z dodatkiem kaszy pęczak i aromatycznego grzybowego sosu.

W Otominie przy ul. Konnej 29 restauracja Tabun ugości nas jesiennie polędwicą wieprzową z leśnymi grzybami. Miejsce słynie z kultywacji idei „slow food” i wybornych lokalnych cydrów. Własna wędzarnia, stadnina i wszechobecny spokój pozwolą poczuć się jak na sielskich wakacjach.

Najstarsza restauracja w Gdańsku, Kubicki (ul. Wartka 5) zaprasza na carpaccio z jelenia na jałowcowym sosie. Karta restauracji nawiązuje do starogdańskich tradycji, kuchnia oferuje również unikalne dania garmażeryjne. Jako danie główne szef kuchni poleca polędwiczki z dzika w sosie śliwkowo-balsamicznym. Ucztę można zakończyć słodką codą – lodami chałwowymi na marynowanej śliwce. Niezapomniany widok na Motławę to dodatkowy powód, żeby odwiedzić to wyjątkowe miejsce. Pomorskie restauracje usatysfakcjonują również wegetarian. Propozycją restauracji Browar PG4 (Gdańsk, ul. Podwale Grodzkie 4) są bezmięsne gołąbki – wykorzystują grzyby z kaszubskich lasów, dziko rosnące maliny, a także jagody, z których powstaje oryginalny wegański kawior. Jak też wskazuje nazwa natrafimy tam także na znane w całym regionie pomorskim piwa regionalne, kraftowe oraz smaki, które mogą zaskoczyć.

 

Przeczytaj również

Reklama