hipodrom_sopot_sima
ALICJA KOCIK

ALICJA KOCIK

Pomysł na jesień w Trójmieście. Hipodrom Sopot zaprasza na zawody konne w sezonie halowym

Na sopockim Hipodromie właśnie rozpoczyna się sezon halowy, co oznacza, że aż do wiosny raz lub dwa razy w miesiącu będzie tutaj można zobaczyć zawody konne. Trwają one zazwyczaj przez cały weekend, od rana do wieczora, na Hali Pomarańczowej na terenie Hipodromu. To nie lada gratka dla miłośników jeździectwa, tak zawodników, jak i widzów.

 

A jeśli nigdy nie byliśmy na takich zawodach? Warto spróbować – zobaczyć dlaczego na całym świecie miliony ludzi śledzą ten piękny sport z zapartym tchem, dlaczego są nawet tacy, którzy jeżdżą z zawodów na zawody, by kibicować swoim faworytom.

Reklama

W Sopocie na zawody może przyjść każdy, zaś dodatkową zachętą jest bezpłatny wstęp.

A zobaczyć jeźdźców na żywo, poczuć pod stopami tętent końskich kopyt – nic nie może się z tym równać, żadne, nawet najciekawsze relacje w telewizji czy internecie.

Wśród dyscyplin jeździeckich niewątpliwie prym wiodą skoki przez przeszkody – i to właśnie zawodów w skokach najwięcej można znaleźć w kalendarzach polskich ośrodków jeździeckich. Ich historia sięga XIX wieku i biegów myśliwskich, ale dziś sport ten nie ma już nic wspólnego z polowaniami, za to podbija serca małych i dużych, młodych i tych w kwiecie wieku, początkujących oraz tych, którzy mieli już do czynienia z jeździectwem.

 Zasady są tutaj bardzo proste – zawodnicy pokonują kilkanaście przeszkód, ustawionych na placu zwanym parkurem.

Kolejność jest z góry wyznaczona, a zawodnicy, przed rozpoczęciem konkursu, pokonują trasę na piechotę. Dla widzów wygląda to zabawnie, ale dla zawodników jest to chwila skupienia. Czasami bowiem wyniki zależy od jednej sekundy, a tę można zyskać jadąc pomiędzy przeszkodami skrótem, lub robiąc o jedną foule (czyli krok galopu) mniej. Foule może mieć od 2 do nawet 4 metrów. Zadaniem konia jest pokonać przeszkodę, ale już naprowadzenie go na przeszkodę, tzw. najazd, to zadanie jeźdźca. Ważne jest tutaj nie tylko tempo, w jakim się do przeszkody dojeżdża, ale także kąt, pod jakim chce się przeszkodę pokonać oraz to, w jaki sposób pokonuje się poprzedzający przeszkodę zakręt. A na parkurze zakrętów nie brakuje.

Oczywiście najważniejsza jest wysokość przeszkód – od niej zależy trudność danego konkursu.

Również bardzo ważne jest, aby przejechać „na czysto”, czyli aby żaden drąg nie został strącony.

Ciekawostką jest, że w zawodach konnych nie ma podziału na płeć ani wiek zawodników. Wyjątek stanowią mistrzostwa, które rozgrywane są dla juniorów, seniorów i innych klas wiekowych, ale na większości zawodów w jednym konkursie można zobaczyć walczących o zwycięstwo ramię w ramię doświadczonych zawodników oraz tych młodych, którzy stoją na początku kariery.  

Również typowe dla tego sportu jest posiadanie, lub dosiadanie, przez jednego zawodnika kilku koni. Dzięki temu może on równocześnie, w ramach jednych zawodów, startować kilka razy. Jest to jeden z elementów treningu – mało doświadczone konie zaczynają od startów w konkursach, w których przeszkody są niskie, zaś z czasem, gdy umiejętności zarówno wierzchowca, jak i konia rosną, zwiększa się trudność konkursów, w których razem, jako para startują.

Kibicowanie na zawodach konnych nie wymaga specjalistycznej wiedzy, zaś zrozumienie tego, co dzieje się na parkurze przychodzi bardzo łatwo. Dużą pomocą jest komentarz spikera, który podaje wyniki kolejnych zawodników.

Uzbrojonych w tych kilka informacji zapraszam Państwa na zawody konne na sopocki Hipodrom. Oprócz kilkuset koni, na widzów czekają food trucki i restauracje, tradycją na zawodach są również kiermasze tematyczne. Warto jesienią odwiedzić Hipodrom, przespacerować się wśród szeleszczących liści, pooglądać konie na padokach, a na hali pokibicować startującym zawodnikom. I pamiętajmy – w zawodach zawsze startuje dwóch sportowców, jeździec i jego wierzchowiec.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin