Służba w czasach popkultury

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Wojsko to bardzo wdzięczny temat dla artystów. Siła połączona ze służbą ojczyźnie posiada ładunek heroiczny, kierujący naszą wyobraźnię w stronę postaci z greckich mitów i innych fundamentów współczesnej kultury. Wyidealizowany obraz żołnierza ma jednak drugie, smutniejsze oblicze naznaczone przemocą i losami weteranów borykających się z ciężarem wspomnień. Komiks „Bloodshot: Odrodzenie Kolorado” jest postmodernistyczną wariacją nad losem wojownika sprowadzonego do roli maszyny do zabijania.

bloodshot1

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy nieśmiertelni jak główny bohater komiksu – nic nam nie zagraża, a płynące we krwi nanoboty łatają każdą dziurę w naszym ciele. Niczym małe tornado brniemy przed siebie na przekór wszystkiemu. Pozbawieni wspomnień skupiamy się tylko na wykonywaniu zadań, a są one krwawe, tajne i niebezpieczne. Jednak pewnego dnia wszystko się odmienia, oczyszczeni z zaawansowanej technologii znów stajemy się zwyczajnym śmiertelnikiem. Jak się odnaleźć w takiej sytuacji? Jak wrócić do normalnego życia? Jak znów być człowiekiem? Przed takim problemem staje Ray, gdy nagle z super zabójcy Bloodshota przychodzi mu być dozorcą w zapomnianym motelu.

Scenarzysta Jeff Lemire, w poszukiwaniu odpowiedzi oddających dramat ludzi zmuszonych do popełniania przemocy, przedstawia obraz upadłego bohatera. Samotność, halucynacje i objawy załamania nerwowego to cena, jaką przyszło zapłacić protagoniście za heroiczne wyczyny. Topiąc smutki w lekach i alkoholu pragnie jedynie świętego spokoju, lecz nie będzie mu to dane. Natura nie znosi próżni, gdy znika jeden super agent napędzany biotechnologią, zaczynają pojawiać się inni, tym razem kierujący się jedynie żądzą bezsensownego mordu. Choć Ray jest wrakiem człowieka tonącym w omamach, wie, że tylko on będzie w stanie powstrzymać nowe zło. 

bloodshot2

Rysunki Mico Suayana i Raula Allena w brutalny sposób przenoszą czytelników w świat wypełniony przemocą i szaleństwem. Naturalistyczne kadry nie unikają ukazywania emocji wstrząsających postaciami, rzeczywistość Bloodshota jest mroczna, depresyjna, nieustanie przekraczająca granicę między realnością a ułudą.

„Bloodshot: Odrodzenie Kolorado” to specyficzny komiks łączący akcję z egzystencjalnymi rozterkami. Brawurowo unika przyporządkowania do zbioru błahych historii przyciągających tylko eksplozjami i przemocą, skupiając się na konsekwencjach pociągania za spust. Idealna słodko-gorzka przeprawa dla miłośników smutniejszych odcieni egzystencji.

bloodshot3

Autor

Kamil Giedrys –Miłośnik komiksów, sztuki nowoczesnej i mieszanych sztuk walki, a w sekrecie prawnik. Uważa, że jeden obraz wart jest więcej niż 1000 słów, a gdy dodamy do niego dymek z tekstem to nawet 1005. Postawił sobie za punkt honoru promowanie sztuki komiksowej, więc bądźcie tak mili i sięgnijcie po jeden.

Przeczytaj również

Instastory

To trochę smutne, że ten felieton przeczyta pewnie promil osób,

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama