„Te smaki i zapachy to my, mieszane uczucia”… Błażej Król „Nieumiarkowania”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kto choć raz posłuchał jednego utworu tego artysty wie, że Błażej idzie wytyczoną przez siebie muzyczną ścieżką, za co należy mu się ogromny szacunek i brawa dla jego odbiorców, że nie boją się sięgać po taką muzykę i nadstawiają uszy, słuchając tych dźwięków.

„Nieumiarkowania” to nowy album Króla, Błażeja Króla. Premiera płyty odbyła się 13 września i choć był to piątek trzynastego – pechowy absolutnie nie. Półtora roku czekałam na to, co znajdzie się na tej płycie, ponieważ ostatni album „Przewijanie na poglądzie”, bezapelacyjnie trafiła na listę moich ulubionych. Jak będzie z tym albumem, jeszcze nie wiem… Błażej Król to jednoosobowy fenomen, jeden z najbardziej utytułowanych muzyków i tekściarzy młodego pokolenia, który od lat sumiennie toruje sobie drogę z niezależnego światka na sceny największych festiwali i łamy opiniotwórczej prasy muzycznej.

Jest stylowo, przebojowo, refleksyjnie i bardzo intrygująco, cały Król!

Zawsze twierdziłam, że smutne utwory są prawdziwe, zawsze lubiłam smutne piosenki z dobrym tekstem, który z każdym odsłuchem można interpretować inaczej. Kompozycje są tak dobre, że chce się do tego wracać, co w połączeniu z bogatą warstwą liryczną, która w przypadku Błażeja nigdy do najprostszych nie należała i tak jest również tym razem, sprawia, że nie da się obok niej przejść obojętnie. Ta płyta jest bardzo eksperymentalna, nie da się po pierwszym przesłuchaniu odłożyć jej na półkę, po drugim zresztą też nie… Nie można jej tak po prostu posłuchać i już. Do tej płyty chce się wracać.

 
Reklama
 
Reklama

Dajcie się namówić na tę niezbyt długą, ale jakże doskonałą porcję muzyki. Trzeba włożyć trochę wysiłku intelektualnego w słuchanie, bo trzeba jej posłuchać, nie tylko przesłuchać…a to jest bardzo ważna różnica.

Polecam

Reklama