Nowe menu Śródmieścia Południowego

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Najpierw były marzenia. Rosły i dojrzewały razem z nami. Potem przyszła pora na plany. Jak przelać marzenia na papier? To nie było łatwe. Dziesiątki zapisanych i „zarysowanych” kartek. Dopinanie każdego szczegółu. Gdzie postawić stół? Jakie krzesło będzie pasowało najbardziej? Na jakiej poduszce będzie najwygodniej? I w końcu … spełnienie – podziemia Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Koszykowa 55.

Naszym spełnieniem jest Śródmieście Południowe. Miejsce, w którym można odpocząć po ciężkim dniu pracy, ogrzać się przy kominku w chłodny wieczór albo poplotkować w ogródku z przyjaciółmi. A żeby było jeszcze lepiej do naszego zespołu dołączył nowy szef kuchni – Sylwester Drężek. I to jest pora, żeby zapiąć pasy i włączyć piąty bieg J.

Reklama

 

Nowy Szef kuchni – nowe otwarcie!

Wydaje Wam się, że gotowanie to proste dobieranie smaków, wrzucanie do garnka i serwowanie gościom? To znaczy, że nie poznaliście jeszcze Sylwestra Drężka. To nie jest zwyczajny szef kuchni.

Można powiedzieć, że Sylwester urodził się z zamiłowaniem do kuchni i gastronomii w ogóle. Jego mama prowadziła gościniec i tam zaczęła się ta przygoda. Pracował jako pomocnik kucharza, kelner, czasami barman. Poznał tę branżę z każdej strony.

Kiedy przeprowadził się z Mazur do Warszawy oczywiste było, że nie zmieni życiowej drogi. Pracował jako kelner, kierownik hotelu. Gotował raczej z domu, ale coraz częściej myślał, że kuchnia to miejsce, w którym czuje się najlepiej.

Nastąpił rok 2014. W Walentynki został poproszony o poprowadzenie warsztatów kulinarnych w jednej z kawiarenek na warszawskim Powiślu. Zakochał się w tym miejscu. Na Dobrej był piękny ogródek i przede wszystkim dobra energia. Niewiele myśląc … został tam na dłużej. Tak zaczęła się wielka przygoda. Ta przygoda nazywała się A Nuż Widelec. Po trzech tygodniach do restauracji ustawiały się kolejki. Bez rezerwacji trudno było o stolik. Taka passa trwała dwa i pół roku. Okoliczności zmusiły go do zamknięcia Dobrej, ale swoje smaki postanowił serwować dalej. Tym razem z małej osiedlowej restauracji Bistro Art. Of Home. To tam zjeżdżają się miłośnicy prostych smaków przygotowanych w wykwintny sposób. Bo tam mogą liczyć na sztukę smaku, domową atmosferę i magię sztuki. Sami zobaczcie.

Sylwester jest samoukiem, sam wymyślił sposób, w jaki chciał nauczyć się kuchni. Jedną z nich była praca u boku szefów kuchni, których cenił najbardziej. Fine diningu uczył się u Rafała Chraczeniuka, pracował z Pawłem Oszczykiem i z Andreą Kamastrą. Ale najwięcej dały mu podróże. Nie jest zwykłym turystą. W czasie wakacji mieszka wśród prawdziwych ludzi, często prosi szefów kuchni w lokalnych restauracjach, żeby pozwolili mu popracować w ich kuchni. W ten sposób poznaje kulturę i kuchnię wielu, często egzotycznych, krajów. Był m.in. we Włoszech, Hiszpanii, Tajlandii czy Wietnamie. Gotował też dla multikulturowej grupy w amerykańskiej szkole w Konstancinie.

Jednym z przełomowych momentów w jego postrzeganiu kuchni były narodziny córki. To wtedy stwierdził, że chce mieć pełną kontrolę nad tym, co znajdzie się na talerzu. Bo po co szukać dobrej marchewki, skoro można ją uprawiać samemu? Stworzył eksperymentalny ogród na Mazurach. Stamtąd przywozi warzywa do swoich restauracji. W budynkach gospodarskich powstaje warsztat serowarski. Mięsa i mleko dostarczają mu mazurscy sąsiedzi, prowadzący gospodarstwo agroturystyczne. Najbliższe plany to własne wędliny, sery i … niespodzianka, o której opowiemy już niedługo. Tymczasem w ogrodzie rosną warzywa, których możecie spróbować w restauracji Śródmieście Południowe.

Poznaliście już trochę Sylwestra Drężka? Teraz czas na jego kuchnię. Na jego talerzach znajdziecie 3-4 podstawowe składniki. I możecie być pewni, że wszystko zrobił sam. To jest dla niego największa zabawa. Jego dań od niedawna możecie spróbować w restauracji Śródmieście Południowe. To tam przeniósł trochę swoich ukochanych Mazur. Możecie liczyć nie tyko na przepisy jego babci, ale też na dobre słowo, szczery uśmiech i chwilę relaksu.

 

Co nowego w nowym menu restauracji Śródmieście Południowe?

Pojawił się nowy szef kuchni, więc menu będzie też zupełnie nowe. Latem menu będzie bardzo letnie. Jak zapowiadał, Sylwester Drężek chce przenieść do Warszawy trochę smaków Mazur, które pamięta jeszcze z dzieciństwa. Używa prostych, mazurskich produktów, ale w każdym daniu można będzie wyczuć odrobinę egzotyki, przywiezionej z podróży.

Oto kilka jego propozycji:

Tatar wołowy:

Danie niby proste, ale … Dobry tatar to sztuka. Najważniejsze jest mięso. W naszej kuchni używamy sezonowanej polskiej wołowiny. Pochodzi z hodowli, która od 15 lat ma certyfikat ekologiczny. Doprawiana olejem z góry św Wawrzyńca, podawana jest z majonezem szczypiorkowo-lubczykowym. Z lubczyku robiona jest znana chyba wszystkim Maggi, więc smak może dla wielu być znajomy. Dodatkiem do tego dania jest popcorn z kaszy gryczanej. Dzięki dodatkom całość ma lekko orzechowy posmak, jak na tatar dość wyjątkowy

Ceviche z okonia morskiego

To mariaż kuchni tajskiej, polskiej i południowo-amerykańskiej. Cevivhe jako takie to Ameryka Południowa, smaki z Meksyku czy Chile. Do przygotowania ceviche szef kuchni używa tajskiego sosu rybnego, ale przygotowanego na swój własny, mazurski sposób – sos rybny miesza z sokiem z limonki, sokiem z kiszonej kapusty, chilli i cukrem palmowym. Do tego kasza gryczana i wszystko razem daje tę wyjątkową mieszankę multismaków. Danie wykończone jest odświeżającą kubki smakowe granitą grejpfrutową z dodatkiem syropu cukrowego i bazylii.

Ciasto ziemniaczane z pietruszką

To propozycja dla wegetarian. Z ziemniaków gotowanych na parze, puree pietruszkowego i beszamelu robimy kotleciki i smażymy je w panko. Do tego proponujemy avocado, burak i marchewkę. Wykończenie jest dość niezwykłe – puder z czarnej oliwki. Na uwagę zasługuje sos aioli. Zamiast czosnku używamy do niego soku z limonki, wino i czarne oliwki. Jego lekko słonawy smak to doskonały kontrast do kotlecików. Trudno o bardziej słoneczne, letnie danie. 

Sałata z serami i owocami

Nie ma nic prostszego? Otóż nie do końca. Wszystkie sałaty w tym daniu pochodzą z eksperymentalnego ogrodu szefa kuchni Sylwestra Drężka. Sery również są robione w 100% przez nas, z mleka ekologicznego gospodarstwa, obmywane w mazurskiej wodzie. To sery krótkodojrzewające, cały proces zajmuje 3-4 dni.

Wykończeniem dla tej sałaty jest vinegret z rokitnika. Rokitnik, który ma właściwości odtruwające i oczyszczające i przede wszystkim jest polski, świetnie zastępuje sok z cytryny czy limonki. I na dodatek świetnie komponuje się z czereśniami i morelami.

Risotto z truflą

Risotto to danie śmierci. Musi być kremowe, ale nie za bardzo. Ryż powinien być ugotowany, ale nie rozgotowany i na pewno nie al dente. Wywar, którym jest podlewane też musi mieć idealny smak. Mało kto umie zrobić to naprawdę dobrze.

U nas serwujemy risotto z truflą. Trufle to wielka miłość naszego szefa kuchni. Zakochał się w nich w Albie, gdzie co roku odbywa się wielkie święto trufli. Zjeżdżają się tam wszyscy, którzy zbierają dzikie trufle. Z dnia na dzień prawie wymarłe miasto zamienia się w tętniące życiem targowisko. Można tam wtedy trafić na aukcję truflową, life cooking z truflami i przede wszystkim spróbować wyśmienitych dań.

Dzięki zaprzyjaźnionemu kucharzowi Sylwester miał okazję zobaczyć, jak wygląda prawdziwe zbieranie trufli. Na polu truflowym, ze świnkami. Trudno sobie wyobrazić radość świnki, która znajdzie truflę. Cieszy się jak dziecko, szczerą, zaraźliwą radością.

Zamiłowanie do trufli i do risotto powoduje, że danie, które proponuje to comfort food, który zawsze poprawia nastrój. Jeżeli dodamy do tego jeszcze lampkę idealnie dobranego wina – wszystkie problemy odejdą.

Ośmiornica z espumą ziemniaczaną i papryką.

Ośmiornica na talerzu wygląda bardzo efektownie. Ale w przygotowaniu nie jest ani łatwa, ani szybka. Aby była idealnie miękka gotuje się ją w wywarze z białych warzyw ponad 2 godziny. Po ugotowaniu musi dogotować się w sosie z wina i czerwonej cebuli, a na koniec – podsmażamy ją na palonym maśle. Jeżeli ktoś miał kiedykolwiek wątpliwości, czy spróbować tej, dla niektórych kontrowersyjnej, potrawy, to nasza ośmiornica na pewno je rozwieje.

Polędwica wołowa sezonowana z risotto ze słonecznika

Słonecznik to idealna letnia alternatywa dla ziemniaka. Generalnie jest oto bardzo ciekawy produkt dla kucharza. Do naszego risotto gotujemy słonecznika w martini z dodatkiem tymianku, pomarańczy i soku z cytryny. Sezonowym akcentem w tym daniu są szparagi i dopóki sezon się nie skończy możecie na nie liczyć.

Najważniejsze w tym daniu jest mięso, które, jak większość, pochodzi z mazurskiego ekologicznego gospodarstwa. Z sekretnym sosem szefa kuchni smakuje wyśmienicie.

 

To tylko niektóre propozycje w nowej karcie Śródmieścia Południowego. Więcej znajdziecie na Koszykowej.

Naszemu szefowi kuchni towarzyszy wyśmienita cukierniczka Paulina. Jak już zakochacie się w jej deserach, na dobre zakończenie każdej kolacji Paulina poczęstuje każdego domowymi truflami, do wyboru, z ciemnej czekolady z malinami albo z białej czekolady z orzechami.

A jeżeli zechcecie odwiedzić nas częściej być może uda Wam się spróbować jedynego z swoim rodzaju mazurskiego bimbru dziadka Antoniego.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama

Reklama