Bliskie spotkanie z legendą – Wu-Tang Clan: Of Mics and Men

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Istnieje wielu prekursorów oraz mistrzów hip-hopu, jednak to właśnie Wu-Tang Clan jest prawdopodobnie najważniejszą grupą w historii gatunku. Członkowie powstałej na początku lat dziewięćdziesiątych formacji nie tylko stworzyli kilkanaście wybitnych albumów, ale też zainspirowali rzeszę kreatywnych artystów, którzy na zawsze zmienili oblicze muzyki łączącej melodeklamację z samplami.

Owianą legendą ekipą zajmowali się już dziennikarze prasowi, telewizyjni oraz internetowi, jednak, zamiast próbować zrozumieć zjawisko, jedynie pogłębiali panujący mit. Nawet dla wiernych fanów, nowojorczycy wciąż stanowili zagadkę nie do rozwiązania. Artyści byli traktowani jak fantastyczne ikony, a nie ludzie z krwi i kości.

Reklama

Serial dokumentalny produkcji Showtime z tego roku nieco odmienił tę sytuację. Autorzy “Wu-Tang Clan: Of Mics and Men” dokonali niemożliwego – ukazali członków kolektywu jako zwykłych śmiertelników, jednocześnie podtrzymując charakterystyczną, mistyczną aurę ansamblu. Czteroodcinkowa miniseria skutecznie przybliża odbiorcom genezę Wu-Tang Clanu, konstruując malowniczy portret sukcesu oparty na krwi, pocie i łzach.

Każda minuta prowadzi odbiorcę przez trudną drogę ku triumfowi. Narracja składa się z wypowiedzi wszystkich zaangażowanych w przedsięwzięcie raperów, a także współpracujących z nimi menadżerów, krytyków muzycznych oraz producentów. Ozdobione archiwalnymi materiałami filmowymi gawędziarstwo pozwala poznać kilkanaście kompletnie unikalnych punktów widzenia. Nikt tu nie ukrywa swoich, czasem kontrowersyjnych opinii, a nawet personalnych antypatii. Dzięki temu otrzymujemy niefiltrowany wycinek z historii rapu, bardziej wartościowy niż wszelkie bezpiecznie zainscenizowane wywiady.

Istotnym dodatkiem do całości jest interesująco (aczkolwiek nienachalnie) zarysowane socjopolityczne tło. Reżyser bezkompromisowo, lecz sprawiedliwie przedstawia Amerykę lat dziewięćdziesiątych, zdominowaną przez przemoc na tle rasowym. Obie strony barykady są potraktowane tak samo obiektywnie, co umożliwia skrupulatną analizę społecznych niepokojów. Emocjonalne wspomnienia muzyków przybliżają ciężką sytuację afroamerykańskiej ludności, zwłaszcza mentalnie oddalonym od problemu, polskim widzom.

Jednak największą zaletą serii jest jej swobodna, anegdotyczna struktura. Będące kręgosłupem poszczególnych odcinków rozmowy, przypominają po prostu pogawędki znajomych przy piwie. Słuchając kolejnych wywodów, mamy wrażenie obcowania z grupką kolegów-weteranów przywołujących stare dzieje. Charyzma RZA oraz jego towarzyszy wystarczy, by formuła “gadających głów” przykuwała do ekranu niczym ekscytujący film akcji.

Stacja Showtime wyprodukowała idealny hołd dla słynnego hip-hopowego zespołu. Twórcy nie kręcili ujęć na kolanach, ale też nie zapomnieli oddać głównym bohaterom należnego im szacunku. W rezultacie, miłośnicy popkultury mają szansę spędzić kilka fascynujących godzin z ludźmi, którzy mimo przeciwności losu dokonali naprawdę wielkich rzeczy.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama

Reklama