“FaceApp” – pobawmy się w starość

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Całkiem niedawno byliśmy świadkami narodzin nowego, internetowego fenomenu. Facebookowa aplikacja “FaceApp” błyskawicznie podbiła serca użytkowników i od razu wywołała szereg dyskusji. Świeży trend już znalazł przytulne miejsce we współczesnej popkulturze, co widać chociażby na przykładzie setek zainspirowanych nim memów.

Tak naprawdę mamy do czynienia z bardzo prostym pomysłem. Otóż, cała zabawa polega na tym, że możemy przepuścić zdjęcie przez filtr, który dość radykalnie postarza bohatera fotografii. Zmodyfikowane portrety ukazują wizję dalekiej przyszłości zbudowaną z sieci zmarszczek i skórnych odbarwień.

Dlaczego świat oszalał na punkcie tego mało skomplikowanego programiku? Przyczyn może być naprawdę wiele, jednak źródła zjawiska trzeba szukać w ludzkim strachu przed przemijaniem. Żyjemy bowiem w epoce hollywoodzkiego, wiecznego piękna, więc wizja starości przeraża nas mocniej niż cokolwiek innego. Era Instagrama i Snapchata urodziła więc powierzchowne, ale jak widać skuteczne rozwiązanie. Poprzez zabawę w grafika komputerowego, internauci oswajają swoje lęki, jednocześnie znakomicie się bawiąc.

“FaceApp” to także kolejna błyskotka mediów społecznościowych promująca celebrytów. Jak się okazuje, prócz prywatnych zdjęć, użytkownicy masowo postarzają fotki gwiazd. Deformowanie wizerunków aktorów oraz muzyków sprowadza naszych idoli do znanej przeciętnym zjadaczom chleba codzienności. Czujemy się znacznie lepiej mając świadomość, że bogowie podobnie jak my sami, wkrótce stracą swą drogocenną młodość. Zwyczajność VIPów to czysta utopia, ale jakże nęcąca!

Popularna aplikacja stanowi również pokaz potęgi technologii. Przecież jeszcze kilkanaście lat temu na wieść o programie zmieniającym wygląd lepiej niż niejeden spec od filmowego makijażu, złapalibyśmy się za głowę. Tymczasem obecnie nawet podmiana facjaty Jacka Nicholsona na lico Jima Carreya nie stanowi problemu, więc facebookowe czary-mary to żadna filozofia.

Pozornie błaha “apka”, pod kostiumem krótkotrwałej mody skrywa uniwersalną prawdę o człowieku. Za beztroską fasadą chowają się bowiem największe ludzkie kompleksy oraz lęki, które będą istotne niezależnie od etapu cywilizacyjnego rozwoju.

Reklama

Dyniak

– Jak można wywalać gnój w klapkach? – pytam tego wieśniaka. Nie