Lato 2019 zostanie pięknym wspomnieniem! “Pocztówka z WWA, lato ’19” Taco Hemingway

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wszystkie recenzje już napisane. Płyta wychodzi i już wszyscy mają swoje zdanie, najczęściej jednak jest ono takie samo. Ja piszę kilka słów dzisiaj, bo jednak chciałam tej płyty posłuchać, a nie tylko przesłuchać. I wiem już czego będę słuchała przez resztę wakacji! Polska pokochała Taco nie za przeglądanie się w lustrze, ale za przyglądanie się innym. Wygląda na to, że raper zdał sobie z tego sprawę i wrócił na ulice miasta „deweloperów, długów, cudów”. Miasta „nieporozliczanych PIT-ów, narkotyków, alkoholików, VIP-ów, mięsożerny wegan i niewierzących katolików”.

Miała być premiera w sierpniu, płytę mamy już od 23 lipca, miała być pocztówka z WWA, jest pocztówka z życia, dosyć mocno zapisana! Lato 2019 zostanie pięknym wspomnieniem!

Ta płyta to głównie opowieści o życiu, o życiu w wielkim mieście jakim jest Warszawa. Historie podane w letniej formie. Gościnnie na płycie spotykamy Dawida Podsiadło, którego słychać w dwóch utworach, co poza tym utworami usłyszymy na Narodowym – o tym przekonamy się już we wrześniu…

Zawsze chcę, aby wakacje trwały wiecznie, aby lato trwało wiecznie, ale nigdy jeszcze nie czekałam tak bardzo na wrzesień jak w tym roku.

 
Reklama
 
Reklama

Nowa płyta Taco Hemingwaya robi furorę na YouTubie. Wszystkie utwory z albumu “Pocztówka z WWA, lato 2019” przesłuchano już ponad 15 mln razy. Co więcej, utwór „W piątki leżę w wannie ft. Dawid Podsiadło” pobił rekord odtworzeń w ciągu pierwszej doby w Spotify – puszczono go aż 406 963 razy.

Jako dzieciak jeździłem na Stadion Dziesięciolecia, gdzie wymieniałem kieszonkowe na pirackie albumy hiphopowe. W wieku nastoletnim logistykę ułatwiła mi rewolucja torrentowa, jednak wygoda ta rosła proporcjonalnie do kiełkującego poczucia winy. Nie mniej jednak, te setki przesłuchanych albumów, nielegalnie nabytych, wpłynęły na to jakim jestem człowiekiem oraz muzykiem (no dobra — “muzykiem”).Wraz z wydaniem “Trójkąta warszawskiego” obiecałem więc sobie, że – celem spłacenia długu – moje albumy zawsze trafiać będą do internetu za darmo. Oto najnowszy z nich. “POCZTÓWKĘ” wrzucam klasycznie bez singli, teledysków i promocji, bo pilnie muszę zakończyć już ten etap prac. Bo chcę skupić się na kolejnym projekcie. Bo jest lipiec. Bo to moje piosenki i moja decyzja. Bo tak. W ogłoszenia sierpniowej daty premiery — mam nadzieję, że wybaczycie mi tę zmyłkę. Chodziło mi tylko i wyłącznie o premierę fizyczną.

Potraktujcie ten album jako jeden wielki singiel. Teraz możecie naprawdę zdecydować, czy płyta zasługuje na dołączenie do waszej kolekcji. Na sam koniec, pozwólcie, że zabrzmię jak typowy raper: dziękuję wam za wsparcie. Tylko dzięki wam mogę codziennie robić to, co kocham.

 

– pisze Filip Szcześniak do swoich fanów.

 

Ta płyta jest dla mnie kolejną petardą, dobrą petardą! Tyle ode mnie, po prostu posłuchajcie. Ja biorę tę pocztówkę i chowam głęboko do szafki!

 

Fot. Paweł Fabjanski

 

Reklama