Czy ja jestem dziwny?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Mam 3 najlepszych kumpli. Trzymamy się od liceum, mimo że każdy jest z innej parafii. Chłopaki z uporem maniaka próbują mnie zarazić wypoczynkiem poprzez kontakt z naturą. I tak oto, na miesiąc przed moim ślubem, wymyślili mi „kawalerski” spływ kajakowy. Tylko my, rzeka alkoholu i wody pod nami, namioty, kiełbaski z grilla i tani chleb z biedry.

Niby czad, ale mój wewnętrzny głos, przypominający skulonego Haley Joel Osment’a w „szóstym zmyśle” mówiącego „I see dead people”, podpowiadał mi, że to nie jest dobry pomysł. Miał rację. Zaraz po przybyciu nawaliłem się niemiłosiernie, żeby jakoś przetrwać ten survival i po kilku piwach na kajaku postanowiłem zostać królem świata i dokonać aktu zrzutu zawartości nerek do rzeki. Niestety, moje absencje na lekcjach fizyki szybko sprowadziły mnie do parteru albo raczej na dno rzeki razem z całym ekwipunkiem z kajaka. Bilans? Trzy dni w przemoczonych rzeczach, ze sztucznym uśmiechem „chłopaki jest świetnie, musimy to powtórzyć”.  

Reklama

Następnym razem zabrali mnie na jacht. Niby fajnie, ale brak toalety, łóżka i wszystkich wielkomiejskich udogodnień, po raz kolejny spowodował, że mój wewnętrzny „ja” szturchał mnie swoim wyciągniętym w nauczycielskim geście palcem w czoło mówiąc „a nie mówiłem?” Już jako dziecko pamiętam, że średnio przepadałem za historiami w stylu „ZHP”, mieszkanie w szałasie, jedzenie szczurów z grilla i piciem herbaty z ziółek z leśnej polany. Któregoś razu mama mnie wysłała na jednodniową (dzięki Bogu) szkołę przetrwania z moją przyszłą żoną (tak, znamy się już ponad 25 lat), z przeprawą przez rzekę, suszeniem ubrań nad ogniskiem, jedzeniem upieczonego kurczaka. Jedyne co pamiętam? To smród wędzonki moich moro ubrań.

A zatem, czy jestem dziwny, że tego nie lubię? Czy predyspozycje do takiego wypoczynku przekazuje się w genach? Jeśli tak, to byłbym usprawiedliwiony (mój Ojciec ma podobny stosunek do tego co ja.) Póki co, nie zawracam sobie tym głowy, gdyż teraz wypoczywam na swoich wakacjach all inclusive z dostępem do wi-fi i prywatną łazienką z pralko-szuszarką.

Autor

Jakub Firewicz – aktor „jeszcze” młodego pokolenia. Po latach wyczekiwania, że zagra Hamleta, z nudów „odkopał” Petera Sellersa i Monty Pythona i stwierdził, że jego miłością jest komedia. Dotychczas znany głownie widzom teatralnym, szerszej widowni pokazał się biorąc udział w produkcjach Juliusza Machulskiego „Next -ex” – Teatr TV oraz filmach „Ambassada” i „Volta”. Stanowił również wielobarwne tło w wielu polskich serialach. Jest w trakcie pisania swojego debiutanckiego scenariusza filmowego, który ma zmienić obliczę polskiej komedii – przynajmniej takie jest założenie :-)

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama