Nie będzie lasu, nie będzie nas

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Podatki, zdrowie, kolejny plus. To tylko niektóre z emocjonalnych tematów, wokół których potoczy się kampania wyborcza. Czekam na polityka, który w walce o głos, postawi na mądrość, a nie na emocje. Polityka, który będzie potrafił spojrzeć dalej, niż tylko na czas przewidywanej czteroletniej kadencji.

Dam swój głos temu, kto będzie miał odwagę o ekologię mądrze dbać, a nie tylko o niej pięknie mówić, albo nią dramatycznie straszyć.

Reklama

Doszedłem do tego wniosku jadąc za samochodem, który wypuszczał ze swojej rury wydechowej kłęby czarnego dymu. Nie mam wątpliwości, że jego kierowca słyszał o tym, że ludzie szykują zagładę Ziemi. Może nawet tym losem się przejął. Zimą może nawet oburzał się wszędobylskim smogiem. Ze swojego dymiącego samochodu nie widzi jednak, że za każdym razem, gdy wciska pedał gazu, sam też do tej zagłady się przyczynia. Jak kiedyś zauważyłJames Hindson “ludzie są zainteresowani ekologią tak długo, jak długo nie ma to specjalnego wpływu na ich codzienne życie, kiedy mogą mieć wszystko to, do czego się przyzwyczaili, krok dalej wymaga wyższej świadomości akceptującej wyrzeczenia”. I nie ma znaczenia, czy są to wyrzeczenia dotyczące stylu życia, przyzwyczajeń, czy większych wydatków. Bo każdy z nas, bardziej myśli o tym co tu i teraz, o swojej wygodzie i swoim komforcie, niż o tym, co jest mglistą przyszłością. Zwłaszcza, gdy przekonanie o swoim sprawstwie jest na poziomie przekonania, że to co robię “to zbyt mało, by miało znaczenie”.

I trudno winić pojedynczego człowieka, którego nie stać na lepszy samochód, tego, który w ramach oszczędności pali w piecu śmieci, zamiast instalować mechanizm pozyskiwania energii. Bądźmy szczerzy. Pojedynczy człowiek i tak nic nie zmieni. Może co najwyżej poprawi swoje samopoczucie. Zmian mogą dokonać zmiany systemowe. Dopiero za nimi pójdą zmiany przyzwyczajeń i zmiany nawyków. Jeśli to nie nastąpi szybko, to szybko będziemy musieli zapomnieć o naszym starym przysłowiu, które mówi, że nie było nas, był las. Dodając, że nie będzie nas, będzie las. Bez politycznej mądrości najpierw nie będzie lasu. Potem nie będzie nas.

Autor

Marek Kacprzak – Z wykształcenia menedżer i humanista, absolwent studiów Executive MBA oraz kulturoznawstwa ze specjalnością komunikacji społecznej i ekonomiki kultury. Z zawodu dziennikarz i szef wielu redakcji. Z pasji wykładowca, szkoleniowiec, miłośnik literatury, samodoskonalenia i kształcenia. Obecnie związany na stałe z Wirtualną Polską, gdzie prowadzi program „Tłit”, w którym rozmawia z najważniejszymi politykami. W wolnych chwilach uprawia triathlon.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter