Flash fiction – literatura błyskawiczna

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Wyobraźcie sobie, że możecie przyswoić dzieło literackie podczas półgodzinnej podróży tramwajem albo w trakcie porannej przerwy na kawę. Nie musicie poświęcać całego dnia na zwiedzanie fikcyjnego świata, ponieważ autor postanowił sprzedać swój pomysł za pomocą historii nieprzekraczającej kilku zwięzłych akapitów. Jeśli ta wizja przypadła Wam do gustu, to znaczy, że jesteście potencjalnymi miłośnikami flashfiction.

Choć geneza terminu sięga starożytności, największy wpływ na jego popularność mieli amerykańscy pisarze lat dwudziestych i trzydziestych zajmujący się tworzeniem mikroopowiadań, mieszczących fabularne niuanse w przedziale od 50 do 1000 słów. Skrajnie krótkie formy publikowali m.in. tacy autorzy jak Howard Philips Lovecraft, czy Ernest Hemingway. Ich eksperymenty w ograniczeniu formy oraz zmaksymalizowaniu treści wpłynęły na powstanie nowego podgatunku, kontynuowanego również w XXI wieku.

Skondensowana struktura stanowi znakomity sprawdzian umiejętności pisarskich. Ograniczona, niepozwalająca na rozcieńczanie narracji forma, zmusza do zawarcia całego przekazu na przestrzeni zaledwie kilku zdań. Powiedzieć jak najwięcej przy użyciu jak najmniejszej liczby znaków to sztuka o wiele bardziej wymagająca niż rozpisywanie tysiącstronicowych behemotów, których waga nie zawsze idzie parze z jakością.

Reklama

Flash fiction stoi na rozdrożu pomiędzy białym wierszem, aforyzmem a dowcipem. Od poezji pożycza szacunek do każdego, pojedynczego wyrazu, który z uwagi na małą objętość ma cztery razy większą wartość niż przy okazji tradycyjnej prozy. Aforystyczną naturę widać w sposobie formułowania myśli, prowokującym do refleksji lakoniczną techniką. Z kolei podział na wprowadzający błyskawicznie ton wstęp, precyzujące sytuację rozwinięcie oraz nokautujące jak profesjonalny bokser zakończenie przywodzi na myśl idealnie opowiedziany żart.

Ten rodzaj literatury perfekcyjnie koresponduje ze współczesną kulturą. Zdominowane przez Twitterowekomunikaty, czasy szybkiej konsumpcji sprzyjają podobnym do blogowych wpisów, miniopowiadaniom. Być może ekspresowa beletrystyka rozpocznie renesans czytelnictwa w naszym kraju, zaludnionym przez przygniecionych internetową eksplozją newsów odbiorców.

Uznawany kiedyś za czystą awangardę minimalizm, obecnie wkracza do masowej świadomości. Przedwojenni prekursorzy artystycznej oszczędności ukształtowali teraźniejsze trendy definiujące wyobraźnię szeregiem hashtagów. Założę się, że odpowiedni marketingowy szum wokół zjawiska przyciągnąłby publiczność odnajdującą znajomy język w migawkowych intrygach.

 

https://www.newyorker.com/books/flash-fiction -> kolekcja „flashfiction” słynnego magazynu „New Yorker”

https://pl.wikisource.org/wiki/Pleśń_świata -> opowiadanie „flashfiction” autorstwa Bolesława Prusa

Autor

Łukasz Krajnik – anglista, tłumacz i autor artykułów dotyczących szeroko pojętej popkultury. Codziennie poświęca mnóstwo czasu na przyswajanie dziesiątek płyt, filmów i książek. Zwolennik braku podziałów na sztukę wysoką i niską. Wielbiciel barwnej estetyki lat osiemdziesiątych.

Przeczytaj również

Reklama