Włoski, wakacyjny strajk

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Za chwilę wakacje, zostało kilka tygodni, zapomnimy o strajku, zapomnimy o tym, że zamachy na Sri Lance, zapomnimy o wielu sprawach, czas będzie płynął zupełnie innym rytmem.

Nawet politycy ruszą na wakacje. Zawsze mnie to zaskakiwało, przecież nie muszą być nigdzie przez wakacyjne miesiące, a na wakacje mogą ruszyć w każdej chwili w ciągu roku, ale w tym właśnie okresie zaprzestają „wiejskiej” obecności. Może się mylę, bom nie do końca zorientowana w politycznych kwestiach urlopowych i może ktoś mnie poprawi, ale wrażenie mam takie, a nie inne i owym wrażeniem dość wakacyjno-szołbizowego wyobrażenia politycznej pracy chciałam się podzielić.

Reklama

Chociaż nie tylko tym.

Otóż przyjdą wakacje, a dokładniej czas, gdy będzie ciepło, a przynajmniej być ciepło powinno i zaczniemy bardziej leniwie podchodzić do wielu spraw codziennych, choć nie każdy ma wakacje, ale jednak jakby włoski strajk nieświadomie wkraczał w nasze tryby działania.

Robimy wszystko w wolniejszym tempie i nikt nawet na to nie zwraca uwagi, bo ciepło, bo brak klimatyzacji w wielu miejscach, bo świat zwalnia, a my razem z nim chcemy się nasycić tym wolniejszym biegiem.

Raczymy się tym, co najlepsze z tego wakacyjnego okresu i staramy się ochronić przed skutkami ubocznymi: zbyt szybkim upojeniem grillowym, zbyt czerwoną skórą (chociaż to nie wszyscy), zbyt długim spoglądaniem na zbyt kuso ubrane osoby (nie zawsze wychodzi).

Czeka nas czas radości, słońca i niby normalnego dnia. Chociaż może warto w tej codzienności faktycznie dostrzec uroki pięknych poranków, czasem niezbyt ciekawych godzin w pracy, bo jednak, jeśli w trakcie pozostałych pór roku praca nas nie satysfakcjonuje, nie łudźmy się, że lato coś odmieni, ale już powrót do domu może być o niebo przyjemniejszy. Liczmy więc na słońce tego lata, żeby móc się wygrzać i cieszyć pięknymi długimi dniami, liczmy na odpowiednią ilość wiatrów żeby smog nas zostawił w spokoju i odpowiednią ilość deszczu, żeby pożary nie były codziennością.

Zaplanujmy sobie, że lato będzie piękne, a jeśli pogoda spłata nam figla, wszyscy wiemy, jak to bywa w Polsce, na wszelki wypadek poza japonkami kupmy kalosze, poza parasolką chroniącą od słońca zabierzmy na urlop płaszcz przeciwdeszczowy, by nawet wśród deszczowych poranków i chłodniejszych dni faktycznie cieszyć się tym, że jednak czas w letnie dni zwalnia i cieszmy się tą powolnością i pewnego rodzaju wolnością z tym związaną.

Sobie i czytającym życzę odpowiedniego nastrojenia się na letni czas.

Autor

Dagmara Małgorzata – Pisze, więc jest. Dużo czyta i wyciąga wnioski. Kocha góry, filmy Tarantino i potyczki słowne. W nadawaniu codzienności odpowiedniego kolorytu pomaga jej fascynacja psychologicznymi zagadnieniami i obserwowanie ludzi. Na stronie Współcześni samym sobie raczy ludzi słowem.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama