Potrafisz zrobić i wstawić zdjęcie bez filtra na swój profil na Instagramie?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Sprawdzam Instagrama w sobotę o 11, po tym jak właśnie wstałam z łóżka i odpaliłam czajnik, żeby zrobić kawę, dumna, że wytoczyłam się z łóżka przed 12 i co widzę: jedna dziewczyna po porannym joggingu o 5 rano, druga po jodze, trzecia na zajęciach z trenerem personalnym ćwiczy bez grama potu na czole, czwarta serwuje gofry na śniadanie, fotografując je przy tym z każdej możliwej strony, kolejna zajada się swoją eko sałatką ze swoich eko warzyw, które sama wyhodowała na swoim balkonie.

Dzisiaj media, czasopisma, a już zwłaszcza internet pokazują nam jak mamy żyć! Przeglądam Instagrama dosyć często (praca w agencji zobowiązuje), oglądam przeróżne profile, oglądam ludzi i ich pożywne śniadania, kawy w kubku ze Starbucksa, relacje z jazdy samochodem po mieście, te wszystkie modne miejsca, w których przeglądają poranną prasę na najnowszym iPadzie. Po południu zdjęcia z lunchu w znanej restauracji, zakupy w galerii handlowej i zdjęcia swoich słodkich pupili i jeszcze słodszych bąbelków.

Reklama

Niedowartościowani ludzie, którym coś w życiu nie wyszło, którzy kreują swoje dotychczasowe życie na idealne? Czy to tylko dobrze dobrany filtr i wpasowanie się w pewne internetowe trendy?

Chcąc tego, czy nie należymy do tego świata, pływamy w nim zanurzeni po samą szyję, cienka jest granica, aby ta woda nabrała nam się do ust. Wszędzie presja i setki wymagań! Dzisiaj bycie FIT to trend, a niejedna kobieta zrobiłaby wszystko, aby wyglądać jak te Panie ze zdjęcia i relacji na insta stories, które odpalają programy treningowe i ćwiczą na macie w swoim salonie urządzonym za grube pieniądze. Owszem, możemy się zdrowo odżywiać, dbać o siebie, uprawiać sport, ładnie wyglądać, ale to nie tak ma wyglądać. Bycie FIT według internetowych poradników zaczyna się od legginsów na tyłku za dwie stówy i butów, które unoszą Cię jak biegasz. Nabieramy się na to wszystko, bo chcemy być jak Ci wszyscy ludzie. 

Zbyt dużo wymagamy od siebie! Zbyt krytycznie się oceniamy i patrzymy na siebie z góry. Wymagamy od siebie dobrej pracy, dobrej – znaczy dobrze płatnej, ładnego samochodu, własnego mieszkania, idealnego partnera, gromadki dzieci i szczęścia po sam grób. Wymagamy od siebie zgrabnej figury, zgrabnej znaczy takiej jak na okładkach tych wszystkich modnych czasopism, nieskazitelnie gładkiej cery, gęstych włosów i zgrabnych nóg, jak na tych wszystkich zdjęciach na insta, pod hasztagiem #polishgirl, gdzie jest kuźnia piękności, talentów i kiczu w jednym. Życie mamy jedno i to liczone liczbą uśmiechów wokół jest o wiele przyjemniejsze, niż to liczone liczbą publikacji i serduszek pod najnowszym zdjęciem. Oczywiście można mieć i dążyć do obu, ale pytanie – co daje nam radość i satysfakcję, a co satysfakcjonującą pustkę. To tak jak z kupnem wymarzonego samochodu, można posikać się z radości, kiedy stanie przed naszym blokiem, a można też chcieć, aby to inny zesrali się z zazdrości na widok naszego nowego samochodu.

Za dużo zazdrościmy innym, to wszystko jest w naszej głowie, to wszystko zależy od nas. Można wstać rano z łóżka z odgniecioną jeszcze poduszką na policzku, z włosami roztrzepanym na wszystkie strony świata, z rumieńcem na policzku, stanąć przed lustrem i odpieprzyć się od siebie! Zrobić kawę, zjeść płatki kukurydziane z zimnym mlekiem, ubrać się i wyjść do pracy.


Życie mamy jedno i jeśli chcesz mieć idealną figurę, weź się za siebie. Chcesz mieć dobrze płatną pracę, zmień dotychczasową. Chcesz mieć kogoś obok, wyłącz Tindera wyjdź do ludzi.Myślimy, że wszystko co mamy to mamy na zawsze, że miłość będzie do śmierci, przyjaźń do grobowej deski, a związek bez zdrady. Nic nie ma na zawsze, nawet Gra o tronsię musiała skończyć! Możemy udawać jak Ci wszyscy ludzie, ale również możemy pozwolić sobie na zwykłość i przeciętność w swoim własnym, najlepszym wydaniu

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi, filiżanka dobrej kawy czy zmiana pogody na tę cieplejszą! Czasem wystarczy jeden dźwięk porannej wiadomości na messengerze czy autobus który przyjechał na czas! Czasem jedyne co nam potrzeba to dobrze dobrana szminka na ustach czy dobra playlista na Spotify. Czasem jedyne co nam potrzeba to słońce na niebie i wolne miejsce na Wisłą. Czasem jedyne co nam potrzeba to chwila oddechu w upalny dzień i zimny prysznic o poranku.

Czasem jedyne czego pragniemy to nowe zdjęcie na insta.

 

Photo by Jeremy Levin from Pexels

Autor

Justyna Bzdak – Radości z życia szuka w muzyce, a spokoju i przestrzeni w górach. Muzycznie nie zamyka się na konkretne gatunki, słucham wszystkiego, co mnie poruszy. Dorastała przy The Kelly Family, dziś najbliżej mi do polskiej alternatywy. Na co dzień marketing i Social Media, co daje osiem godzin dziennie za biurkiem w jednej z warszawskich agencji reklamowych, po 17:00 zaś odkrywa uroki stolicy, chodzi na koncerty i czyta ładnie wydane magazyny! Autorka bloga Towarzyska.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama