Jakub Wejkszner

Już-nie-prawnik, jeszcze-nie-filozof. Wśród swoich zainteresowań wymienia jednym tchem współczesną estetykę, literaturę, filmy Davida Lyncha oraz performatykę codzienności na przykładzie osób, które notorycznie stoją w przejściu. Jego główną aspiracją w życiu jest zostanie publikowanym autorem, ewentualnie, w przypadku niepowodzenia, kimś, kto (nieudolnie) przetłumaczył sobie, że społeczeństwo po prostu nie było na to gotowe. Redaktor prowadzący Anywhere.pl.

Kolej na paskudztwa

Pociąg brudny, w nim brudni ludzie i ja, siedzący na podłodze, ze sztywnym karkiem, sztywnym sumieniem, które pozwala mi zamykać drzwi, zamykać je nawet wtedy,

Zlep strutych, nasz strój

Czym jest miasto, w którym życję? Jakim istnieniem, którego znaleźć nie można wśród wersów, ale które doświadczyć da się tylko będąc w nim, oddychając nim

Na pohybel. Najlepiej sobie

Są takie momenty w życiu człowieka, że ten pęd, który go niósł przestaje już wystarczać. Ta siła, która niosła jak na skrzydłach, przestaje tylko wystarczać

Świat pozbawiony kontekstu

…to miejsce, w którym nie chce się żyć. Gdyż, otóż, zatem. Jesteśmy sobie na plaży, opalamy nasze w większości nagie ciała, nasza partnerka wsmarowuje olejek

Oswajając codziennych

W trudzie, cudem wręcz, to znaczy, wręcz cudownie udało mi się wklepać te słowa do notatnika, który notatnikiem nie jest, ale to inna historia. Otóż,

Schowani w na później

Trudno było tam wrócić. Trudniej jednak było zostać. Gdy niespokojnie przyglądać by się jedynie stanowi rzeczy, rzecz umknęłaby sama sobie, czmychając gdzieś w krzaki zobojętnia

Nie każdy widzi konia

I choć gawiedź zjeść mnie może na śniadanie, niestrawności dostając jednocześnie i pijaństwem zarażają się bezecnie, trwał będę w postanowieniu głoszenia swej prawdy, świętej prawdy

To, co robię, nie istnieje

Ta właśnie myśl przyszła mi do głowy ostatnio, gdy rozmawiałem z pewnym człowiekiem, który zajmuje się pewną techniczną kwestią. Jaką – nie ma znaczenia, ale

Życiówka, prosto z blokowisk

Pamiętał tylko, że miał coś zrobić. Chodziło to za nim jak to wieczne oglądanie swoich nieobciętych paznokci połączone z niemożliwością obcięcia ich w ciągu kilku

Podziel się ze mną kłamstwem

  Nie wiesz o co chodzi? Może nie chcesz wiedzieć? Może te dwadzieścia, trzydzieści, ile masz, pięćdziesiąt lat nie nauczyło cię niczego? Może ci się

O co chodzi z bananami

Jakże trudne jest to dla wszystkich zaangażowanych w ów konflikt, a jakże satysfakcjonujące dla kogoś, kto chciałby spojrzeć na to pod mikroskopem, jak ten naukowiec,

W poszukiwaniu straconego makowca

Z okazji świąt wielkanocnych i całego z tym zamieszania, postanowiłem się zastanowić nad czymś lżejszym i luźniejszym, dla odmiany od wszechobecnej teraźniejszości z jej całą

Tragikomedia w pięciu zdaniach

Stoję zatem w tym korku, rozochocony niemożebnie tym, ze już przynajmniej jadę, że pędzę w kierunku słusznym, a nie tym poprzednim, który słuszny może i

W kraju jęczybuł i och-achów

W masce, w masce, chodzisz w masce – codzienne dylematy pseudo intelektualnego bełkotu. W masce, w masce, nikt nie jest prawdziwy, nikogo nie ma w

Piwo pić pod oknem bez pytań o byt

Wiele rzeczy zaskoczy mnie pewnie jeszcze i wiele wciąż zaskakuje. Nic jednak bardziej niż ludzki brak perspektyw. Zdarzyła mi się bowiem pewna historia, która skłoniła

Załóż czapkę, bo będziemy małpami

Człowiek to bestia o wielu twarzach. Przez życie swe przechodzi różne fazy, by, w końcu, w ramach ukoronowania swojej drogi stać się, tfu, produktywnym członkiem

Miłuj bliźniego swego. Oprócz tego

Zwyczajowo nie piszę o takich rzeczach. Raczej interesują mnie trudne sprawy życia wewnętrznego człowieka bez przedrostków, odrostków, niekiedy z zarostami. Ale w związku z wieloma

Rozmawiając z niemym sobą

Mam ostatnio duży problem ze spaniem. Moje zasłony są zbyt cienkie i przepuszczają zdecydowanie zbyt wiele światła. Ktoś mi powiedział, że chłopcy tak mają. Jak

Dlaczego wiersze są głupie, ale nie

Sztuka od zawsze była kwestią nieodgadnioną dla człowieka. Potrzeba pojawiająca się znikąd i po nic. Potrzeba jednak nieokiełznana i tajemnicza. I o tej tajemnicy ostatnio

Nie umiem kupić kubka termicznego

Kupmy sobie coś. Kupmy kubek termiczny. To powinno być proste, nie? Zależy. Po pierwsze – gdzie kupić taki kubek? Na pewno gdzieś znajdziemy go w

Histerio! Kto? Ja?

Zburzyli mi dom. Rodzinny dom zrównali z ziemią, nie biorąc jeńców, nie patrząc się za siebie, bezczelnie wyrwali go z fundamentów i na miejscu niegdysiejszej

Dolores powstała z nieprzypadku

Trudno powiedzieć coś ciekawego o moim życiu. Jestem sprzedawcą. Przepraszam, przedstawicielem handlowym starszego stopnia na region pomorski. Akwizytorem bez teczki, za to z samochodem służbowym

Zdatne do niespożycia

Siódma trzydzieści, pobudka. „Wyjdź, wyjdź” – krzyczy budzik w telefonie. Wyjdź i spójrz na tę brązowo-szarą siatkę blokowiska, w którym przyszło ci mieszkać. Wyjdź na

Ostatni bankiet prezydenta

Śpi. Nie śpi, drzemie. W sensie co? W sensie leży sobie i drzemie, chwilę uciął sobie komara, zdaje się, tak się mówi, prawda? Tak, ale

Żeglarz jest obywatelem świata

Z Tomaszem Chamerą, prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego, rozmawia Jakub Wejkszner. Czym różni się ta edycja Volvo Sailing Days od poprzednich? Zaletą tegorocznych regat jest fakt,