Jakub Wejkszner

Już-nie-prawnik, jeszcze-nie-filozof. Wśród swoich zainteresowań wymienia jednym tchem współczesną estetykę, literaturę, filmy Davida Lyncha oraz performatykę codzienności na przykładzie osób, które notorycznie stoją w przejściu. Jego główną aspiracją w życiu jest zostanie publikowanym autorem, ewentualnie, w przypadku niepowodzenia, kimś, kto (nieudolnie) przetłumaczył sobie, że społeczeństwo po prostu nie było na to gotowe. Redaktor prowadzący Anywhere.pl.

Cierpienie – jak je zdobyć i co daje?

Dziś mija ostatni dzień mojego cierpienia. Jestem bardzo podekscytowany. Czekałem długo na tę datę i myślę, że dzięki temu doświadczeniu, będę mógł w końcu zrealizować

Sinooki blady Ty

Autoteliczne wyznania to najgorszego rodzaju onanizmy intelektualne. Zapraszam zatem. Wewnątrz wewnętrza znajduje się kolejne wewnętrze, w którego wnętrzu natomiast znaleźć możemy nic. I to zdaje

Nieszczęśnictwo

W życiu człowieka przychodzi taki moment, kiedy uświadamiasz sobie, że po prostu nie masz szczęścia w życiu i to się zasadniczo nigdy nie zmieni. I

W dużej mierze jestem optymistą

Myślę sobie, że pandemia minie i wrócą czasy, kiedy to nienawidziliśmy się nawzajem z powodu sytuacji towarzyskich, a nie dlatego, że ich brak.  Myślę też,

W puszczyni i w pusty

Gdy miałem lat kilka i piłem jeszcze sproszkowane mleko, bo matka mówiła, że innego nie chciałem (FEJK NEWS), to pamiętam, że chciałem zostać pilotem odrzutowca.

Bieda

Bieda to straszna rzecz, nikomu naprawdę nie życzę doświadczyć. Takiej, wiecie, że musicie liczyć pieniądze. I to dość dokładnie. I nie można sobie kupić czegoś,

„Po prostu” nie istnieje

W pisaniu chodzi tak naprawdę o spokój. Nie taki zewnętrzny, kiedy jak tetryk przerzucamy palce nad klawiszami w nadziei, że nie umknie nam myśl. Raczej

Imaginarium człowieka powszechnego

Miasto. Stolica nawet. Zwykłe dzieci huśtają się na niezwykłych huśtawkach. Piaskownica pełna kocich niespodzianek wypełniona po brzegi modernistycznymi garażami z piasku. W środku tych garaży

Mówili feminizm, pisałem

Miałem pisać o feminizmie. Tak zasugerowała mi moja partnerka. Powiedziała – pisz, bo to ważne i trzeba o tym mówić. Zapytałem – co mam napisać.

Wczoraj był piękny dzień

Wczoraj był piękny dzień. Słońce świeciło wysoko nad nami, temperatura sięgała 18 stopni i byliśmy wszyscy totalnie zniszczeni amplitudą rzędu 35 stopni. Wczoraj był piękny

O naturze polskiego cierpięnictwa

Pamiętam jak kiedyś miałem w życiu swym taką fazę, że wszystkie teksty puentowałem „a najgorsze jest to”, przebijając następnie poziomy najgorszości kolejnym straszliwościami, jakie przydarzyły

Mgła na mózgu

A co mi tam, podzielę się z Wami, może macie podobnie. Czy też macie tam na swojej kwarantannie z konkubentem, psem czy kotem, że macie

Piękne zło

Co siedem lat, ludzki organizm całkowicie zmienia swoją strukturę. Każda komórka jest wymieniana na inną komórkę i z czasem, wszystko co pożarliśmy w tym czasie

Nowy rok zaczął się tak wspaniale!

Wszystko było jak po starem. Pary wciąż kłóciły się w supermarketach o to, który rodzaj czekoladki kupić, na tyle głośno, ażeby cały sklep wokół mógł

Pamiętaj o życiu

Chorobliwie rozmawiamy o chorobach. I to nawet nie o tej najnowszej odsłonie, najbardziej popularnej. Rozmawiamy o chorobach rodzaju wszelkiego w odstępach bez odstępów właściwie. Dyskutujemy

Nowy formalny świat

Ostatnio przez myśli me przechodzi jakże wszechogarniający koncept życia w świecie formalnym, które i mnie przyszło dokonywać podczas krótkiej, ale intensywnej i bogatej w różnego

Drobnomyślicielstwo

Człowiek z czasem uczy się, że wszystko właściwie co wielkie, swój mechanizm umiejscowiony ma w niewidoku. Jednocześnie, człowiek uczy się, że ów niewidok jest jak

Męska męskość w sosie z męskości

Każdy mężczyzna musi zrobić w życiu trzy rzeczy. Zasadzić dom, zbudować dziecko i spłodzić drzewo. Czy coś takiego. Potem jednak, w trakcie życia i pożycia,

Trudno nie wierzyć we wszystko

Fenomenem ostatnich lat, przynajmniej w mojej opinii, są ludzie, którzy nienawidzą nauki. Ruch antyintelektualny przysporzył nam wiele śmiechu w szkole, jakkolwiek, okazało się, że nasi

Et tu, Wirusie, contra me?

Długo nie pisałem do Was, drodzy czytelnicy, bo też i wiele się wydarzyło u mnie i na świecie. Zamiast więc smęcić, stwierdziłem, że może warto