Marki łączą siły, czyli kolaboracja w modzie to najważniejsza strategia ostatnich sezonów

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Współpraca pomiędzy markami stała się normą w świecie mody. Od pierwszej kolekcji KarlaLagerfelda x H&M w 2004 roku, przez kolejne współdziałania tej marki z innymi projektantami, aż do ostatnich lat, współpraca dwóch popularnych modowych (choć nie tylko) podmiotów stała się najmodniejszym trendem wśród największych marek w biznesie mody. Informacje o kolejnych współpracach pojawiają się z tygodnia na tydzień, a pytanie o sens części z nich zostaje przytłumione przez medialny szum, jaki im towarzyszy.

Reklama

Połączenie sił między projektantami może być świetną próbą przeniesienia kwintesencji marki na nowe dla niej produkty, zjednoczenia tego, co istotne i charakterystyczne dla dwóch różnych marek, w jeden produkt. Gosha Rubchinskiy x Burberry czy Levi’s x Junya Watanabe to przykłady, które odzwierciedlają tę ideę. Jednak efekty współpracy często przedstawiają jedynie logo jednej marki naniesione na ubranie drugiej lub po prostu — dostajemy dwa loga w cenie jednego. Za takim dziełem raczej nie stoi żadna głębsza inspiracja, ale trzeba mu przyznać jedno: przyciąga klientów jak magnes.

Równie mocno przyciągają wielkie nazwiska. H&M x Karl Lagerfeld było pierwszą kolekcją H&M powstałą we współpracy z projektantem. Każdego kolejnego roku mogliśmy obserwować długie kolejki i często dosłowną walkę wręcz o produkty projektantów. Wyraźnie widać było, że popyt na te produkty istnieje i gdyby dać klientom więcej podobnych możliwości, na pewno by z nich skorzystali. I skorzystali. Target x Missoni, Target x Alexander Mcqueen, Topshop x Christopher Kane — to tylko niektóre przykłady współpracy domów mody z sieciówkami i sektorem fast fashion.

Jakkolwiek przyciągające nie byłoby nazwisko Lagerfeld, Isabel Marant, czy Alexander Wang, to kilka ostatnichlatz pewnością należało do streetwear’owej marki Supreme. Dropy limitowanych kolekcji przyciągały coraz to więcej klientów. Gdy ta marka połączyła siły z domami mody, takimi jak Gucci czy Louis Vuitton, streetwear stał się wart więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Niekwestionowanym królem modowych kolaboracji ostatnich lat jest Virgil Abloh, dyrektor artystyczny męskiej linii Louis Vuitton i założyciel marki Off-White. Od Off-White for Jimmy Choo, przez Louis Vuitton x Supreme i Off-White for Nike aż po Virgil Abloh x Moët & Chandon Rose czy Off-White x IKEA — Abloh nie odpoczywa, bo dobrze wie, jakie korzyści płyną z głośnych kolaboracji ze znanymi podmiotami, niekoniecznie tymi ze świata mody. To z resztą ta ostatnia współpraca z IKEA, choć jeszcze nie została w pełni udostępniona do sprzedaży, wywołuje wiele skrajnych emocji. Dywany z napisem „KEEP OFF” czy „BLUE” już są odsprzedawane online, w cenach kilka razy droższych od oryginalnych, ale są też oceniane jako bezsensowne i wykonane bez pomysłu. Można krytykować poczynania projektanta, jednak należy się zgodzić, że jego decyzje wpływają świetnie na marki, za które jest odpowiedzialny. W ubiegłym roku Louis Vuitton i Off-White zajmowały czołowe miejsca w rankingach sprzedaży i popularności. Niemała w tym zasługa intratnych kolaboracji pod wodzą Abloha.

Wydaje się więc, że współprace między markami nie są już opcją godną rozważenia, a narzędziem niezbędnym do tego, by utrzymać się na topie i wciąż liczyć się na rynku. Jednak tak, jak przy każdym wielkim trendzie, należy już upatrywać jego końca na horyzoncie. Ile jeszcze nowych dropów Supreme są w stanie wystać w kolejkach klienci, zanim stwierdzą, że już im się to znudziło i zaczną szukać czegoś zupełnie nowego?

 

tekst: Olga Dziura

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama

Reklama