Złuszczać i natłuszczać, czyli peelingi dla skóry wrażliwej

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Przekonanie, że cery wrażliwej nie należy peelingować jest już dawno nieaktualne. Skóra sucha, tak jak każda inna, potrzebuje systematycznego złuszczania, aby kosmetyki pielęgnacyjne mogły odpowiednio się wchłaniać. Co jednak, gdy skóra jest atopowa, ekstremalnie przesuszona, a podrażnienia występują po każdym dotychczas stosowanym peelingu? 

Złota zasada – złuszczać i natłuszczać!

Reklama

Nie ulega wątpliwości, że skóra sucha i wrażliwa wymaga wyjątkowej pielęgnacji. Osoby z cerą atopową często unikają peelingów, a złuszczanie powoduje u nich zaczerwienienia i suche „placki”. Przez kilka następnych dni borykają się z nadwrażliwością, skórą schodzącą z nosa i czoła. Nawet makijaż nie trzyma się tak dobrze jak zazwyczaj. W takim razie – złuszczać czy nie? Zdecydowanie tak, tylko przy użyciu odpowiednich produktów.

Wybór jest ogromny, każda marka oferuje coś innego. Osoby z wrażliwą cerą powinny stosować peeling nawilżający przynajmniej raz w tygodniu. Co to jest jednak ten peeling nawilżający? Wbrew pozorom, zarówno drogerie, jak i apteki oferują szeroką gamę tego rodzaju produktów. Po ich zastosowaniu skóra staje się miękka, a kosmetyki pielęgnacyjne lepiej się wchłaniają. W efekcie kondycja cery zdecydowanie się poprawia. Główna zasada pielęgnacji suchej skóry to: złuszczać i natłuszczać!

Skład i peelingi mechaniczne

Kosmetyki złuszczające do skóry wrażliwej powinny nawilżać i być bogate w witaminy. Ekstrakt z brzoskwini czy ogórka, mocznik, kwas hialuronowy – to najbardziej pożądane składniki. To nieprawda, że „wrażliwcy” nie powinni stosować mechanicznego złuszczania. Przykładem może być drobnoziarnisty peeling z ekstraktem z ogórka marki Yes To, który świetnie nawilża, a aplikowany przy użyciu miękkiej, silikonowej nakładki złuszcza skórę nawet w najbardziej niedostępnych miejscach. Aplikator pozwala na jednoczesne wykonywanie masażu, dzięki czemu pobudza krążenie, napina, działa przeciwstarzeniowo. Jest bardzo wygodny w użyciu, elastyczny, a drobiny peelingu wnikają pomiędzy jego wypustki, dzięki czemu skóra nie jest narażona na zbytnie tarcie. Cera atopowa będzie zakochana w tym produkcie!

Nie taki peeling straszny jak go malują

Zamiennie z peelingiem ziarnistym, raz w tygodniu można stosować nawilżający peeling w kremie, który w połączeniu z ciepłą wodą zmiękcza i pomaga w naturalnym procesie złuszczania. Pozostawiony na skórze zaledwie kilka minut, podczas spłukiwania usuwa naskórek z najbardziej suchych miejsc, dzięki czemu cera jest gładka i nawilżona. W produkcie marki Organic Shop, ekstrakt z brzoskwini dodatkowo regeneruje i rozświetla skórę. Warto pamiętać, że, podobnie do peelingów, w kremie działają także delikatne kremy złuszczające. Wybór jest bardzo duży, dzięki czemu łatwo dobrać idealną pielęgnację dla danego rodzaju cery. Nie taki straszny peeling jak go malują!

Autor

Kasia Wrona – Wizażystka, wykładowca makijażu oraz autorka bloga Make-up Manufacture. Ma na swoim koncie publikacje i artykuły w Make-up Trendy, Magazynie Wesele, Sweet Wedding, Glow Mag, czy Blouder Magazine. Autorka makijaży do filmu promującego książkę FACE PAINT autorstwa Lisy Eldridge. Jej doświadczenie poparte jest udziałem w licznych projektach medialnych, artystycznych i komercyjnych. Absolwentka wielu prestiżowych szkół w Polsce i Stanach Zjednoczonych.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama