Zapach koszonej trawy i dym palącego się grilla. Uwielbiam ten czas!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Uśmiech przywitał dziś moją buzię, między windą a drzwiami wyjściowymi z biura, chwilę po 17:00.

Weekend to najbardziej modny hasztag z całego tygodnia. Weekend majowy to najbardziej modny weekend z całego roku. Zdjęcia bananów w internecie zastępują piękne i zgrabne ciała w nadmorskich kurortach. Na mazurach pierwsze żagle już się podnoszą, na Krupówkach ludzie siadają w ogródkach popijając kawę o poranku, a nad morzem zachody słońca są już bardziej przyjemne, bo wieczory zdecydowanie cieplejsze. Maj to miesiąc zmian, to miesiąc gdzie wszystko rozkwita, gdzie wszystko się zmienia. Maj to miesiąc, kiedy w Warszawie nad Wisłą idąc bulwarem, widzisz te zadowolone twarze, ten uśmiech i radość, że już można założyć kapelusz, kupić wino i wyjść z domu.

Maj ma to do siebie, że zaczyna się zawsze dobrze, nie ma drugiego takiego miesiąca i początek maja zawsze planujemy z wyprzedzeniem.

Wraz z nadchodzącą wiosną, mamy tyle energii co naładowana w stu procentach bateria w telefonie. Gospodarka hormonalna wzrasta, endorfiny skaczą. Tworzymy nową muzyczną playlistę, wietrzymy szafę, wyciągamy rower z piwnicy i myjemy okna. Zakładamy nowe buty, dres, odświeżamy Endomondo i wychodzimy spalać zimowe kalorie. Dzień staję się coraz dłuższy, jest coraz lepiej i robi się coraz przyjemniej. Wiosna to dobry czas na zmiany. Witamina D sprawia, że częściej się uśmiechamy, poznajemy nowych ludzi, otwieramy się na nowe znajomości, aż w końcu się zakochujemy… Zakochani są wszędzie, niekończące się pocałunki, splecione ręce, nieustające wzwody pod dżinsami, przepełnione parki i pozajmowane wszystkie ławki. Ot, co widać, że wiosna wybuchła. Wiosenny czas, to wspaniały czas, to czas kiedy marzenia się spełniają, ludzie się zakochują, dzieci się rodzą i wszyscy tańczą w koło. Do tego tulipany i żonkile, tak kwiaty o tej porze są wspaniałe, i cieszą jak tabliczka czekolady.

 
Reklama
 
Reklama

Konwalie, truskawki, bluzki na ramiączka, spoceni biegacze, zapach koszonej trawy i dym palącego się grilla…

Uwielbiam ten czas!

 

Reklama