Trójka wspaniałych – młodzi Polscy muzycy w natarciu

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Zbliżająca się majówka to dla niektórych czas grillowania, a dla innych okazja do wyjazdu albo po prostu urlopowej medytacji na balkonie. Ja natomiast spędzę długi weekend z dobrą muzyką. Każda chwila błogiego odpoczynku otrzyma odpowiednią ścieżkę dźwiękową. Artystów, których twórczość umili mi ten niezwykle przyjemny okres, łączą trzy rzeczy: są młodzi, są zdolni i są z Polski. Oto kilka tegorocznych albumów przypominających o tym, że rodzima scena nie ogranicza się do “Męskiego Grania” i braci Cugowskich.

Reklama

Coals – Klan

W zaledwie piętnastominutowej EPce śląskiego duetu zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Zamglone aranżacje w połączeniu z onirycznymi wokalami zasiały w mojej głowie takie spustoszenie, że do dziś nie mogę się otrząsnąć. Katarzyna Kowalczyk oraz Łukasz Rozmysłowski wprowadzają słuchacza w stan upojenia, który można porównać jedynie z intensywnym, narkotycznym tripem. Proponowany przez nich surrealistyczny pop dopełnia plejada znakomitych gości, wdrażających sporą dozę różnorodności. Tak więc uważajcie, bo kwadrans spędzony z “Klanem” bardzo szybko zmienia się w godziny repetycji ulubionych utworów. Niesamowicie uzależniający projekt.

D A V I C I I – 2009

Twórczość jednego z członków formacji Panowie ma zdecydowanie enigmatyczną naturę. Tajemnicza aura unosząca się nad albumem pozwala odbiorcy na niezliczone interpretacje intencji autora. A jak to wszystko właściwie brzmi? Struktura kompozycji przypomina nieco filmografię Tsai Ming-lianga – tajwańskiego reżysera kina eksperymentalnego. Obaj dżentelmeni przekładają budowanie zapadającego w pamięć, hipnotyzującego nastroju nad tradycyjną narrację. U azjatyckiego artysty te unikalne podejście widać w opartych na powolnym tempie, kontemplacyjnych ujęciach, a u reprezentanta wytwórni Trzy Szóstki nietypowy styl odzwierciedla swobodna forma utworów. Przygniecione ścianą dźwięku ledwo słyszalne skrawki melodii zabierają w nostalgiczną podróż do przeszłości (gdzieś pomiędzy new romantic a post-punkiem) wyrażoną nieprzewidywalnym strumieniem świadomości. Zwrotki i refreny zawarte na płycie zlewają się w jedno i sprzedają nam niefiltrowane emocje. Uwaga! Roztwór zawiera wysokie stężenie melancholii.

Janusz Jurga – Hypnowald

A może by tak pojechać do lasu? Dzięki Januszowi Jurdze nie musicie się nawet ruszać z kanapy, żeby doświadczyć uroków naszej lokalnej fauny i flory. Pamiętajcie jednak, że wycieczka w towarzystwie autora “Hypnowaldu” nie ma nic wspólnego z rodzinnym piknikiem. Współtwórca projektu Vysoke Celo eksploruje bowiem mroczne rejony, najczęściej omijane przez większość leśników-amatorów. Ekstremalna turystyka według polskiego producenta opiera się na fascynującym miksie dźwięków natury i pulsującego ambient techno. Powrót z wyjątkowej eskapady na pewno pozostawi Was z intensywnym natłokiem myśli, z których jedna przyćmi wszystkie inne: powinniśmy docenić piękno kniejowej ciemności, zamiast odczuwać na jej widok strach.

Autor

Łukasz Krajnik – anglista, tłumacz i autor artykułów dotyczących szeroko pojętej popkultury. Codziennie poświęca mnóstwo czasu na przyswajanie dziesiątek płyt, filmów i książek. Zwolennik braku podziałów na sztukę wysoką i niską. Wielbiciel barwnej estetyki lat osiemdziesiątych.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Follow on Twitter

Reklama