Dlaczego Boga nie ma

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
W XXI wieku, w dobie Internetu, powszechnego dostępu do wszelkich źródeł informacji kwitnie zanik wiary w Boga, znany szerzej jako ateizm. Czym jest on spowodowany? Dlaczego dla tak wielu ludzi Bóg przestał istnieć?

Kim są niewierzący w Polsce? Wielu z nich to osoby wykształcone, z tytułami naukowymi, a także młodzież, statystycznie od 15 roku życia. Temat niewiary poruszyłam z osobami z różnych środowisk. W przypadku moich rozmówców nie chodziło tylko o wiarę rzymskokatolicką, ale o Boga w ogóle. Dlaczego ich zdaniem Bóg nie istnieje?

„To nierealne, by była nad nami osoba, która darząc nas miłością, jednocześnie grozi nam piekłem”, mówi Michał, niedoszły absolwent kilku kierunków studiów społecznych.

 stawinska_dlaczego_boga_nie_ma

Zdaniem Macieja, poważanego i lubianego wykładowcy akademickiego: „Im bardziej człowiek światły, tym mniej ciągnie go do Boga”.

Sebastian, zapalony gracz, pracownik magazynu, zapytany o to, dlaczego Boga nie ma, odpowiada: „Myślałem, że Bóg mnie opuścił, ma gdzieś to, co stworzył, skoro tyle w tym cierpienia i smutku”. Po chwili dodaje jednak: „Nawróciłem się, bo zrozumiałem pewną rzecz; że przeżywamy tyle złego po to, by zrozumieć swoje jestestwo oraz to, czy zasługujemy na cokolwiek, choćby poznanie samego siebie”.

Słowa, które usłyszałam podczas tej konwersacji, skłoniły mnie do wysnucia nowego wniosku. Bóg zwykle opuszcza nas (lub przestaje istnieć), gdy przeżyjemy jakąś tragedię lub zaczynamy powoływać się na własny rozum, jeden z moich rozmówców przyznaje: „Wierzę w ludzki umysł. Uważam, że wiara jest zakorzeniona głęboko w nas, stąd się biorą objawienia, opętania et cetera. Odpowiedzialna za te zjawiska część mózgu wykształciła się w nas tak mocno, że podczas śmierci umiera jako ostatnia, dając nam złudne wrażenie spełnienia tego, w co wierzyliśmy”.

stawinska_dlaczego_boga_nie_ma_2

 
Reklama

Osoby nazywające się ateistami często są w błędzie, otóż wyznają filozofię agnostycyzmu, czyli w dużym skrócie – niemożliwości dowiedzenia się, czy Bóg istnieje. W katolickim otoczeniu przeciętnego Polaka występuje wiele odłamów religii chrześcijańskiej: baptyści, badacze pisma świętego, świadkowie Jehowy. Choć poglądy tych trzecich niewiele się różnią od rzymskokatolickiej wiary, świadkowie Jehowy wciąż pozostają sektą, co może być dla nich dyskryminujące.

Człowiek zaczyna wątpić w istnienie Boga, w chwili, gdy najintensywniej kształtuje się jego charakter, czyli w szkole, podczas tak zwanego okresu buntowniczego. Coraz częściej jednak temu zjawisku towarzyszyć mogą inne okoliczności – strata bliskiej osoby, np. w wypadku, niepowodzenie życiowe oraz – poznanie. Otóż to. Poznanie, nauka i zgłębienie religii przed uprzednim jej odrzuceniem jest jednym z najlepszych sposobów na dowiedzenie istnienia Boga. Styczność z innymi religiami niż tą nabytą dzięki rodzicom pozwala samodzielnie ocenić logikę i korzyści płynące z wiary. Ludzie przestają te korzyści dostrzegać w pędzie życia codziennego, kierując się zakładem Pascala, uczęszczają do kościoła, modlą się. Króluje im nowo narodzona dewiza: „Lepiej stracić trochę czasu w życiu doczesnym, niźli potencjalne życie wieczne”.

stawinska_dlaczego_boga_nie_ma_3

Warto zastanowić się, czy nasze wyznanie jest świadomym wyborem, czy tradycją wyniesioną z domu. Wtedy o wiele łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie, czy Boga nie ma, czy po prostu nie wierzymy w coś, co odgórnie zostało nam narzucone.

Autor

Monika Stawińska – Skrupulatny grammar nazi, copywriter, dziennikarz, redaktor. Słowotwórca. Prawie jak Shakespeare. Hipokryta z osobowością typu ISTJ-T. Uważa się za rzemieślnika, bo rzeźbi w słowie. Zawsze pisze Timesem. Z wykształcenia jest filologiem, a prywatnie pasjonatką jazdy konnej, kultury zagranicznej, literatury pięknej oraz… gier. Właśnie dlatego dla TVP Sport pisze o sportach elektronicznych.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

[instagram-feed]

Reklama