REKLAMA
Anywhere logo

Anna Nazarowicz

Nie liczyć godzin i lat

2017-08-13
...
Najdłużej żyjącym do tej pory mężczyzną był Japończyk Jiroemon Kimura. Osiągnął on rekordowy wiek 116 lat i 54 dni. Co więcej, w zestawieniu 25 najstarszych ludzi w historii nie brakuje innych Japończyków. Bo kraj kwitnącej wiśni z długowieczności uczynił swoją specjalność. A najlepszym tego przykładem są zegarki Orient.

Mówi się o nim, że nie stoi w miejscu dla nikogo, że pędzi nieubłaganie. Chociaż patrząc na cerę kobiet z Japonii, można odnieść wrażenie, że to właśnie dla nich czas się zatrzymał. Bywa jednak i tak, że im więcej go upływa, tym większy jest powód do dumy, bo wtedy stanowi najlepszą gwarancję jakości. Pierwsza na myśl przychodzi motoryzacja. To właśnie japońskie samochody najskuteczniej broniły się przed zębem czasu, wiernie i bezawaryjnie służąc swoim kierowcom przez lata. Można im było zarzucić wszystko, ale technicznie nigdy nie grymasiły. To jednak tylko skromna część tego długowiecznego imperium. Bo mówiąc o japońskich produktach, nie można pominąć również zegarków.

orient

Marka Orient została powołana do życia w HINO w 1950 roku. Od tamtej pory nieprzerwanie trwa produkcja zegarków naręcznych. Nie są to jednak zwykłe czasomierze, ich historia obfituje bowiem w przypadki, w których ludzie nawet przez 30 lat nosili jeden i ten sam egzemplarz. Jeżeli można zatem powiedzieć o zegarkach, że przeszło się z nimi przez życie, to o żadnych innych jak tylko marki Orient. Ale nie brakowało również odrobiny szaleństwa i odwagi. Do takich z pewnością należy zaliczyć model Fineness, będący odpowiedzią na światową modę „im cieńszy, tym lepszy”. Grubość jego mechanizmu wynosiła zaledwie 3,9 milimetrów. Na tym jednak popis japońskich inżynierów się nie kończył. W 1976 roku ofertę wzbogacił model Touchtron z wyświetlaczem LED.

Sekretem ich długowieczności niezmiennie pozostaje japońska precyzja z wykorzystaniem tylko najlepszych materiałów. Ta precyzja to przede wszystkim wysoka jakość wykonania z niebywałą dokładnością. Japończycy już na samym początku podkreślili rangę swoich mechanizmów, decydując się nie sprzedawać ich innym firmom zegarkowym. Dlatego wybierając zegarek spod znaku Orient, kupujemy coś znacznie więcej: kawałek pilnie strzeżonej tajemnicy.

Marka, mimo upływu lat, nie zwalnia tempa. Dowód? Bogactwo oferty dostępnej obecnie na rynku. Można zatem wybierać pomiędzy mechanizmem kwarcowym a tym z automatycznym naciągiem.

orient_2

Elementem który je łączy, jest wodoszczelność: od 30 (3 ATM) do 300 metrów (30 ATM), oraz obecność rezerwy chodu, która wynosi około 40 godzin. Szkiełko jest mineralne lub szafirowe, a wybierając wariant z paskiem, otrzymujemy delikatną, cielęcą skórę. Można się pokusić o stwierdzenie, że są idealne na każdą rękę, a to za sprawą szerokości koperty. W najmniejszym modelu ma ona skromne 31 milimetrów średnicy, ale jest przepełniona bogactwem w postaci tarczy wykonanej z masy perłowej. Ten największy z kolei pręży muskuły w postaci znacznie szerszej koperty – 45,4 milimetrów. Stoper z dokładnością 1/20 sekundy oraz solidna bransoleta czyni z niego zegarek, na którym upływ czasu nie zrobi najmniejszego wrażenia.

Na 50-lecie ślubu mówimy Złote Gody. To niezwykle cenna i wzniosła chwila dla każdego małżeństwa, któremu dane było do niej dotrwać. W końcu budowanie wszystkiego, co stabilne i trwałe, jest trudną i wymagającą sztuką. Ale jak mawiał Gucci „jakość pamięta się o wiele dłużej niż cenę”.

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA