Anywhere logo

Andrzej Saramonowicz

Czytanie według Saramonowicza: Polka ubiera świat

2017-06-13
...
Gdyby rządzący dziś u nas politycy, mający obsesję, by opowiadać światu o wielkiej Polsce nie tylko z drabinek na chodniku, ale i ekranów kinowych, byli lepiej wyedukowani, to nie ograniczaliby swoich filmowych marzeń do Witolda Pileckiego i Smoleńska, ale staraliby się zrobić wszechświatowy hit o Barbarze Hulanicki. Jej życie to idealny materiał na film, który chętnie oglądano by i w Ameryce, i w Wielkiej Brytanii, i wszędzie indziej.

saramonowicz_czytanie

Oto bowiem trafia się Polka z zacnej rodziny, urodzona w 1936 roku w Warszawie, córka chrzestna samego marszałka Rydza-Śmigłego, której ojciec był konsulem w Jerozolimie, wielkim patriotą i zdeklarowanym antykomunistą, i który został zamordowany przez żydowskich nacjonalistów w Jerozolimie w 1948 roku. Owa Polka ma niezwykle ekscentryczną ciotkę-milionerkę, przyrodnią siostrę jej matki, i ta ciotka po śmierci ojca ściąga ją wraz z rodziną do Wielkiej Brytanii. Tamże, w wieku zaledwie 18 lat, wygrywa pierwszy konkurs modowy jako projektantka, a w 1963 rok, mając lat 27, zakłada firmę wysyłkową Biba z ubraniami dla młodych kobiet. Już po roku otwiera pierwszy dom handlowy w Londynie, który przeradza się w światowe centrum mody. „Biba look” staje się synonimem stylu i na zawsze łączy ze słynnym nurtem „swinging London”, a do sklepu Hulanickiej ciągną wszyscy, łącznie z najsłynniejszymi gwiazdami: Brigitte Bardot, Mią Farrow, Frankiem Sinatrą. Twiggy, Mickiem Jaggerem, Davidem Bowie czy Marianne Faithfull. O nich wszystkich projektantka – która przez całe życie podkreślała swoją polskość - opowiada Judycie Fibiger z wielkim smakiem i humorem. Na przykład tak: „Freddie Mercury pojawiał się u nas dość często. W tamtym czasie nie mógł się zdecydować, czy będzie gejem czy heterykiem. Uwielbiał malować się naszymi kosmetykami. Nie miał pieniędzy, a wszędzie jeździł taksówkami, zapewniając, że kiedyś będzie sławny”. Albo tak: „Pojawiła się w sklepie księżna Anna. Byłam przerażona: ‘To zepsuje nam image!’ Nie chciałam takich ludzi w naszym sklepie. Ona miała okropny styl”. Cudowne, prawda?

I jeszcze jedno: książka jest przepięknie wydana. Aż się chce ją trzymać w ręku! 

 Judyta Fibiger, „Barbara Hulanicki. Ważne jest tylko jutro”, wyd. Znak Literanova, Kraków 2017.